Inwestorzy: Dbajcie o swoje prawa

Anna Borys
opublikowano: 23-04-2008, 00:00

Na pytania czytelników portalu pb.pl odpowiada Raimondo Eggink, znany obrońca praw drobnych inwestorów, CFA, członek Rady GPW.

Na pytania czytelników portalu pb.pl odpowiada Raimondo Eggink, znany obrońca praw drobnych inwestorów, CFA, członek Rady GPW.

1Proszę o parę reguł, zgodnie z którymi pan inwestuje. Co pan sądzi o koniunktu-rze w najbliższych kwar- tałach? Kiedy powróci hossa?

Kilka reguł przychodzi mi na myśl: osobiście inwestuję według strategii typu „value”, trzeba zrozumieć ryzyko i oczekiwaną stopę zwrotu przed transakcją, dywersyfikacja jest obowiązkowa, emocje należy odłożyć na bok.

Kiedy powróci hossa, tego nie wiem, bo wróżką nie jestem. Ale ogólnie rzecz biorąc, rynek akcji moim zdaniem nie jest tani, zatem moje zaangażowanie jest bardzo wybiórcze i umiarkowane.

2Raimondo, czy ty też masz nieodparte wrażenie, że fundusze zaniżają kursy „misiów”, grając przeciwko swoim klientom? A jeżeli tak, to czy wiesz, jak je złapać za rękę i ukrócić tego rodzaju niestosowne zachowania?

To chyba spiskowa teoria dziejów. Moim zdaniem, nie ma wielu „misiów”, których kursy byłyby zaniżone. Natomiast manipulacja kursem niestety nie jest zjawiskiem rzadkim. Zawsze można poskarżyć się Komisji Nadzoru Finansowego i często nawet udaje się jej ustalić fakty, ale stąd do skazania jest daleka droga.

3Jak unika pan płacenia podatku Belki, bo nie wierzę, że taki spec go płaci...

Może pana zdziwię, ale niestety płacę. Unikanie tego podatku w sposób całkowicie legalny, niebudzący żadnych wątpliwości natury etycznej, i kosztowo efektywny jest zadaniem trudnym, bo obecna jego konstrukcja jest spójna. Istnieją natomiast łatwe sposoby na odroczenie podatku, co samo w sobie też jest sporą korzyścią.

4Za ile lat nasza giełda się na tyle „ucywilizuje”, że również drobnym akcjonariuszom będzie się opłacało kupować akcje z uwagi na dywidendy, a nie tylko z uwagi na wzrost kursu, jak jest teraz. Czy jest to tylko kwestia tego, że nasza gospodarka jest teraz na dorobku i musimy dużo inwestować, czy też są/mogą się pojawić jakieś inne czynniki?

Myślę właśnie, że w porównaniu z sytuacją sprzed 10 lat, nasz rynek bardzo się ucywilizował. Pamiętam, jak prezesi spółek wchodzących na giełdę twierdzili, że kapitał uzyskany od inwestorów giełdowych jest tańszy od kredytu bankowego, bo właśnie stopa dywidend jest niższa od oprocentowania kredytu. Cóż za nieporozumienie! Obecnie wiele spółek dzieli się z akcjonariuszami swoimi zyskami zgodnie z przyjętymi politykami dywidendowymi i chyba nie wyróżniamy się negatywnie spośród innych rynków.

5Skoro funkcjonuje pan na rynku tak długo, to jak ocenia pan zmiany w podejściu spółek do drobnych inwestorów. Mam wrażenie, że hossa ostatnich lat znowu rozpuściła nasze zarządy. Skoro lud w ciemno kupuje akcje, po co się wysilać nadzorem korporacyjnym itp...

To prawda, hossa wszystkich rozpuściła, zresztą nie tylko na naszym rynku. Kiedy wszyscy się bogacą, nikt się nie przejmuje drobnym niedbalstwem. Bessa jest znacznie ciekawsza, ha, ha, ha!

6Załóżmy, że zarząd oszukał część akcjonariuszy (zawyżył prognozę, nie zrealizował obiecanego przejęcia, zrobił przekręt itp.). Co ja, zwykły Kowalski, mam robić? Jak się bronić?

Z konieczności ograniczę się do podstawowych wskazówek:

radzę analizować na bieżąco informacje dotyczące spółki i jej otoczenia,

należy aktywnie uczestniczyć w walnych zgromadzeniach akcjonariuszy i korzystać z praw przysługujących akcjonariuszowi, w tym z prawa do informacji, prawa głosu i prawa zgłaszania sprzeciwu,

zanim pan skieruje sprawę do sądu, prokuratora czy też KNF, warto zasięgnąć opinii innych akcjonariuszy oraz Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy