Inwestorzy dostali 13,7-proc. premię

Zbigniew Kazimierczak
23-09-2005, 00:00

Akcje Barlinka już na wejściu wyskoczyły w górę. Czy potencjał wzrostowy został wyczerpany? Oferujący uważa, że nie.

8,30 zł — po tyle były zawierane pierwsze transakcje akcjami nowej emisji Barlinka, największego w kraju producenta deski podłogowej, podczas wczorajszego debiutu na warszawskiej giełdzie. Ciut niżej — na 8,25 zł — rynek wycenił walory starszych serii.

Długoterminowy optymizm

W obu przypadkach debiut na takim poziomie oznaczał pokaźny zysk, rzędu 13,7 proc., dla inwestorów, którzy obejmowali papiery Barlinka podczas niedawnej oferty publicznej po 7,30 zł. W trakcie sesji można było uzyskać nawet lepszą cenę, dochodzącą do 8,45 zł.

Paweł Wrona, prezes Barlinka, nie krył zadowolenia z debiutu. Rodzi się jednak pytanie, czy po tak udanym starcie akcje spółki mogą być jeszcze droższe.

— Inwestorzy, posiadający akcje Barlinka, już krótkoterminowo osiągnęli na tej inwestycji dobre rezultaty. Jako oferujący akcje firmy na rynku pierwotnym mamy przekonanie, że wzrost ich wartości w dłuższym terminie jest dopiero przed nami — twierdzi Ryszard Czerwiński, wiceprezes Domu Maklerskiego BZ WBK.

Wydaje się jednak, że obecnie papiery producenta desek są odpowiednio wycenione. Ich maksymalną wartość na potrzeby oferty, wyliczoną metodą zdyskontowanych przepływów finansowych, analitycy DM BZ WBK określili na 8,40 zł. Przy metodzie porównawczej wartość papierów wyniosła 7,10 zł.

Atrakcyjność Barlinka opiera się w głównej mierze na ambitnym programie inwestycyjnym, który ma doprowadzić do skokowej poprawy wyników finansowych w najbliższych latach. Spółka na ten rok zapowiada 33,3 mln zł zysku netto, ale już w 2007 r. powinien on urosnąć do 85,1 mln zł.

— W kwietniu oddamy nową linię produkcyjną, potem wybudujemy fabrykę na Wschodzie — zapowiada Paweł Wrona.

Po desce panele

Już w przyszłym roku spółka będzie produkować 12 razy więcej deski niż podczas prywatyzacji. W wyniku kolejnych inwestycji Barlinek ma zostać w 2008 r. największym producentem deski podłogowej na świecie. To nie koniec planów — prezes już wybiega myślami w dalszą przyszłość.

— Myślimy o produkcji alternatywnych wyrobów do deski, na przykład paneli laminowanych czy paneli oklejanych — mówi prezes.

Gdzie Barlinek będzie to produkował? Pewnie za granicą.

— W Polsce są problemy z drewnem — dodaje Paweł Wrona.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Inwestorzy dostali 13,7-proc. premię