Inwestorzy liczą na hojność Złomreksu

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 09-08-2006, 00:00

Z dużym entuzjazmem rynek przyjął informację o zwiększeniu zaangażowania Złomreksu w Centrostalu Gdańsk. Kurs spółki zyskiwał wczoraj ponad 30 proc. Skąd wziął się tak silny impuls, skoro od kilku miesięcy było wiadomo, że producent i dystrybutor wyrobów hutniczych z Poraja będzie dokupował akcje Centrostalu? Bo inwestorzy liczą teraz na ogłoszenie wezwania.

Po tym, jak Złomrex dokupił 30,4 proc. akcji od Zbigniewa Canowieckiego, prezesa Centrostalu, ma ponad 50 proc. walorów giełdowej spółki. To oznacza, że będzie musiał ogłosić wezwanie. W myśl ustawy o rynku kapitałowym po przekroczeniu progu 33 proc. akcji konieczne jest ogłoszenie wezwania do 66 proc. Po przekroczeniu tej bariery trzeba ogłosić kolejne zapisy, tym razem na resztę papierów.

Jednak z naszych ustaleń wynika, że skończy się tylko na jednym wezwaniu. W rozmowie z „PB” szef Złomreksu Przemysław Sztuczkowski przyznał, że na razie nie ma planów zwiększenia zaangażowania powyżej 66 proc. Dla inwestorów nie to jest najważniejsze. Ważna jest cena, jaką spółka zaoferuje w wezwaniu. Nie może być ona niższa od średniego kursu z ostatnich sześciu miesięcy. Na razie średnia ta waha się na poziomie 4,85 zł, ale Złomrex na ogłoszenie wezwania ma trzy miesiące. Wczorajsze spekulacyjne wzrosty wywindowały kurs powyżej 5,8 zł. Ostatni raz tyle za papiery spółki płacono przed majową korektą. Ile zaproponuje Złomrex, przekonamy się w najbliższych tygodniach.

Pewne jest, że na razie główny inwestor Centrostalu nie zamierza wycofywać go z giełdy. Być może pomysł ten stanie się aktualny, kiedy Złomrex sam będzie chciał pojawić się na GPW. Spółka z Poraja planuje debiut dopiero w 2008 r. Jej wejście na parkiet może oznaczać, że notowanie Centrostalu Gdańsk nie będzie miało większego sensu.

Zanim jednak Złomrex po raz drugi (w marcu 2005 r. odwołał publiczną ofertę akcji szacowaną na 250-350 mln zł) będzie ubiegał się o giełdę, chce dokończyć budowę silnej grupy zajmującej się produkcją i dystrybucją stali. Obecnie w skład holdingu, który w tym roku chce osiągnąć 2 mld zł przychodów, wchodzi 14 spółek. Grupa może się szybko powiększyć, bo prowadzi negocjacje z kilkoma firmami. Z naszych informacji wynika, że nie ma wśród nich spółek giełdowych.

Co czeka Centrostal Gdańsk pod skrzydłami Złomreksu? Z pewnością pozostanie on dystrybutorem stali. Zajmie się sprzedażą wyrobów spółek zależnych grupy kontrolowanej przez Przemysława Sztuczkowskiego. Obecność w strukturach dużego holdingu może wpłynąć na poprawę wyników. W pierwszym półroczu tego roku Centrostal miał 0,6 mln zł straty netto, co było skutkiem kiepskiego pierwszego kwartału. Koniunktura w branży poprawia się z miesiąca na miesiąc. Odczuwa to także Centrostal, który zdobywa nowe umowy handlowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy