Inwestorzy na GPW kontynuowali spokojną korektę

(Artur Szymański)
opublikowano: 23-02-2005, 16:55

W środę na GPW niewiele się działo, z rynku wiało nudą. Była to typowa sesja „na przeczekanie”. Ciekawie było tylko w pierwszych minutach, kiedy to WIG20 sprawdził siłę wsparcia w postaci luki hossy 2028-33 pkt. Spory spadek na otwarciu nie był niespodzianką.

W środę na GPW niewiele się działo, z rynku wiało nudą. Była to typowa sesja „na przeczekanie”. Ciekawie było tylko w pierwszych minutach, kiedy to WIG20 sprawdził siłę wsparcia w postaci luki hossy 2028-33 pkt. Spory spadek na otwarciu nie był niespodzianką. Trudno się było spodziewać czegoś innego w obliczu dużych strat amerykańskich indeksów na wtorkowej sesji, oraz sporych spadków na otwarciu handlu na giełdach Eurolandu.

Obrona wsparcia nie nastręczyła jednak funduszom absolutnie żadnych problemów i w kolejnych minutach indeks powoli oddalał się na bezpieczną odległość. Ostatecznie WIG20 zakończył dzień na poziomie 2054,25 pkt, co oznacza spadek o 0,39 proc. Podobnie jak we wtorek, tak i następnego dnia duzi inwestorzy trzymali rękę na pulsie korekty. O korekcyjnym charakterze spadku świadczy 30-proc. spadek obrotów.

Powtórzyć więc tylko można, że rynkowi należy się zasłużony odpoczynek po tym jak od wtorku 15 lutego do poniedziałku WIG20 zyskał około 6 proc. Powodów do niepokoju nie ma dopóki indeks będzie się znajdował powyżej luki hossy z 17 lutego. Tylko jedna spółka przekroczyła dziewięciocyfrową wartość obrotów. Jest to PKN Orlen, którego kurs zanotował kosmetyczny spadek o 0,2 proc. Z gigantów najlepiej na zamknięciu wypadła Telekomunikacja Polska zyskując 0,5 proc. Walory PKO BP już od poniedziałku nie zmieniły wartości.

Bez echa przeszło podwyższenie przez Merrill Lynch rekomendacji dla Agory z „neutralnie” do „kupuj”. Cenę docelową wyznaczono na 75 zł, co przy obecnym kursie 61,5 zł dawałoby okazję do prawie 22-proc. zarobku. Inwestorzy jednak nieufnie podeszli do optymizmu analityków ML i woleli akcje Agory sprzedawać. Najlepszy dzień mieli akcjonariusze BRE Banku, który na zamknięciu osiągnął poziom 120 zł, najwyższy od września 2003 r. Kiepską passę kontynuowało natomiast Mondi. Inwestorzy jeszcze nie skończyli wyrażać dezaprobaty dla niskiej dywidendy 4 zł na akcję.

Wśród mniejszych spółek zwraca uwagę ponad 17-proc. wzrost kursu Ekodrobu. Obrazuje to nadzieje spekulantów na wycofanie akcji Ekodrobu z GPW w drodze publicznego wezwania do sprzedaży akcji. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że trzy lata temu giełdę opuścił Animex – dominujący akcjonariusz Ekodrobu. Bardzo duże obroty 44 mln zł odnotowano na Boryszewie poprawiającym historyczny szczyt. Inwestorzy liczą na bardzo dobre wyniki, które spółka opublikuje już w piątek.

Kiepską passę kontynuował Getin, któremu nie pomogło podtrzymanie przez DI BRE Banku rekomendacji „trzymaj”. Cenę docelową wyznaczono na 3,82 zł, tymczasem na wczorajszym zamknięciu płacono 3,36 zł. Potaniały też papiery Grajewa chociaż poprawił zysk netto po IV kwartałach do 84,8 mln zł z 61,8 mln zl w 2003 r. Inwestorom nie spodobały się jednak plany przeznaczenia „przynajmniej” 50 proc. zysku na dywidendę, podczas gdy rok wcześniej spółka rozdzieliła między inwestorów cały zysk. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane