Inwestorzy na GPW obawiają się spadku wartości złotego

(Artur Szymański)
opublikowano: 07-11-2005, 11:30

Po pięciu dniach zwyżki, początek nowego tygodnia na warszawskiej giełdzie przynosi spadek wartości indeksów. Na samym początku sesji obserwowaliśmy małą panikę skutkującą ponad 1,5-proc. spadkiem. Na szczęście nie towarzyszyły temu duże obroty, a w kolejnych minutach inwestorzy przystąpili do odrabiania strat.

Po pięciu dniach zwyżki, początek nowego tygodnia na warszawskiej giełdzie przynosi spadek wartości indeksów. Na samym początku sesji obserwowaliśmy małą panikę skutkującą ponad 1,5-proc. spadkiem. Na szczęście nie towarzyszyły temu duże obroty, a w kolejnych minutach inwestorzy przystąpili do odrabiania strat.

Poranne osłabienie złotego wywołało obawy o wycofywanie się kapitału zagranicznego z Polski. Nic dziwnego, też bym się bał efektów działań takiego rządu, w którym minister finansów mówi swoje, a premier swoje. Skończyło się tym, że Kazimierz Marcinkiewicz… zakazał ministrom wypowiadać się w mediach. Kompromitacja – to jedyne łagodne określenie jakie w tej chwili znajduję patrząc na poczynania rządu rzekomych „ekspertów”.

Okazało się jednak, że strach ma wielkie oczy, bo tracącemu na wartości złotemu nie towarzyszy jak na razie ucieczka kapitału z giełdy papierów wartościowych. Po dwóch godzinach sesji obroty na akcjach spółek z WIG20 wynoszą około 160 mln zł, co jest wartością niewielką. Brak zdeterminowanej w działaniu podaży uspokoił w skołatane nerwy inwestorów, co pozwoliło odrobić część strat z otwarcia.

Najmocniej w dół ciągną Pekao SA i PKN Orlen. Obie spółki tracą na wartości po około 2 proc. przy obrotach rzędu 20-30 mln zł. Słabo prezentują się pozostałe dwie spółki paliwowe MOL i Lotos, ale tu obroty są minimalne. Najlepiej z gigantów rynku radzi sobie KGHM, który dzień rozpoczął na plusie. Jednak nie zdołał długo utrzymać się nad kreską, chociaż opublikowane po piątkowej sesji wyniki kwartale okazały się rekordowe.

W III kwartale miedziowy kombinat zarobił na czysto ponad 690 mln zł. Są to rekordowe pod względem wyniku trzy miesiące w historii spółki. W gronie małych spółek wyróżnia się Próchnik z około 6,5-proc. zwyżką notowań i ponad 6-mln obrotami. Kwartalny zysk Próchnika wyniósł 145 tys. zł wobec straty 0,2 mln zł przed rokiem. Przychody wzrosły ponad dwukrotnie do 3,65 mln zł.

Powodów do zadowolenia nie mają natomiast akcjonariusze m.in. Hygieniki i Unimilu. Przychody pierwszej ze spółek spadły o jedną trzecią, firma poniosła też stratę na sprzedaży i 1,3 mln zł straty netto. Przed rokiem firma miała 0,36 mln zł zysku netto. Z kolei producent prezerwatyw odnotował niewielki (ale zawsze) zysku jednostkowego i 4-proc. spadek przychodów. Martwi jednak duży, bo aż 48-proc. spadek zysku operacyjnego. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane