Inwestorzy na GPW odpoczywali po wtorkowym pikowaniu

(Artur Szymański)
opublikowano: 01-02-2006, 17:15

Środowa sesja przyniosła uspokojenie nerwowej atmosfery z poprzedniego dnia. W odróżnieniu od wtorku, kolejny dzień nie przyniósł wielu emocji giełdowym graczom. Ciekawie było tylko na samym początku, potem zrobiło się sennie. Indeksy nieco odbiły w górę, ale spadek aktywności handlujących akcjami KGHM wskazywać może na korekcyjny charakter sesji.

Środowa sesja przyniosła uspokojenie nerwowej atmosfery z poprzedniego dnia. W odróżnieniu od wtorku, kolejny dzień nie przyniósł wielu emocji giełdowym graczom. Ciekawie było tylko na samym początku, potem zrobiło się sennie. Indeksy nieco odbiły w górę, ale spadek aktywności handlujących akcjami KGHM wskazywać może na korekcyjny charakter sesji.

Indeks największych spółek praktycznie przez cały dzień przebywał w wąskiej 20-pkt konsolidacji. I w sumie dobrze. Taki scenariusz sprzyjał ochłonięciu inwestorów po ostrym zjeździe poprzedniego dnia. Pierwsze minuty nie napawały jednak optymizmem. Na otwarciu WIG20 zaliczył bowiem około 1,5-proc. spadek w następstwie 5-proc. zniżki kursu KGHM. Okazało się jednak bardzo szybko że strach ma wielkie oczy. Już po pół godzinie indeks wspiął się na niewielki plus, bo akcje miedziowego kombinatu odbiły na około 2 proc.

Dalsza część sesji upłynęła bardzo spokojnie. Na finiszu sprzedający spróbowali doprowadzić do spadku, ale kontra kupujących zdołała wyprowadzić WIG20 na fixingu na 0,65-proc. plus do najwyższego poziomu dnia 2823,09 pkt. Obroty na akcjach największych spółek podliczono na 855 mln zł. To znacznie mniej niż wynosi imponująca wartość 1,32 mld zł z wtorkowej sesji. Obraz zaciemnia jednak bezsprzeczny bohater ostatnich dni, KGHM. Drugiego dnia tygodnia handel walorami lubińskiej spółki wyniósł 721 mln zł, w środę „tylko” 275 mln zł.

Gdyby wyłączyć wartość handlu z sumy obrotów akcjami komponentów WIG20 to okazałoby się, że we wtorek obroty wyniosły 600 mln zł. W środę zaś 580 mln zł, czyli mniej więcej tyle samo. A to zdecydowanie umniejsza wagę wtorkowych obrotów towarzyszących ponad 4,5-proc. spadkowi WIG20. Co zaś się tyczy KGHM to tu zdecydowanie mniejsze obroty mają negatywny wpływ na obraz spółki. To z kolei niekorzystna wiadomość dla całej reszty rynku, uzależnionego właśnie od KGHM, jako najcięższego składnika WIG20.

Nieźle zaprezentowały się Bioton i Lotos, które skalą wtorkowego spadku ustąpiły tylko KGHM. W środę kursy biotechnologicznej i petrochemicznej spółki odbiły przy przyzwoitych obrotach. Okazji do naprawdę dużego zarobku trzeba jednak było szukać w gronie mniejszych spółek.

Z orbity zainteresowań nie wypadły spółki planujące emisje z prawem poboru. Największe powody do zadowolenia mają znów akcjonariusze Swissmedu. Po ponad 36-proc. we wtorek, kolejny dzień przyniósł aż 65-proc. aprecjację notowań. Pomogło to innej spółce medycznej, EMC Instytut Medyczny. Zawarł on umowę z Zachodniopomorskim NFZ na łączną kwotę 6,87 mln zł. Akcje podrożały o 40 proc. Szaleńcze ponad 20-proc. wzrosty, miały też miejsce na akcjach sześciu kolejnych spółek: Kopmapu, Polnordu, Efektu, Lubawy, PC Guard i Muzy. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane