Inwestorzy nie przejęli się ostrzeżeniami służb

Od początku wiadomo było, że przedświątecznych sesji nikt poważnie nie będzie traktował. Był tylko jeden problem. W czasie weekendu w Iraku zaatakowano instalacje z ropą naftową, a administracja USA podniosła w niedzielę stopień zagrożenie alarmem terrorystycznym do czwartego w skali pięciostopniowej. Podobno zagrożenie atakiem jest „być może większe, niż w jakimkolwiek momencie od 11 września 2001 r.” To brzmi bardzo poważnie, ale Amerykanie, tak jak w opowieści o pastuszku i wilku, lekceważą wszelkie tego typu ostrzeżenia. Nastawienie inwestorów jest teraz takie, żeby kupować akcje, których kursy przez chwilę spadną. Co prawda po tak dużych wzrostach indeksów, przed świętami, ostrzeżenia powinny lekko zwiększyć podaż i wstrzymać popyt, ale już zachowanie rynków azjatyckich i europejskich pokazało, że niewielu inwestorów się przestraszyło.

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 7,90 zł / miesiąc
przez pierwsze 3 miesiące
Chcesz nas lepiej poznać? Wypróbuj dostęp do pb.pl przez trzy miesiące w promocyjnej cenie!
WYBIERZ
Rabat 30%
Basic Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ