Inwestorzy ostro wywindowali kurs

Marcin Goralewski
09-03-2004, 00:00

Podczas ostatnich dwóch sesji wartość rynkowa Próchnika wzrosła o 85 proc. Czas na korektę? Spółka kusi poprawą wyników.

Próchnik, notowana na giełdzie spółka odzieżowa, która jeszcze niedawno ocierała się o bankructwo, przekonuje, że najgorsze już za nim. Kluczem do sukcesu ma być wzrost produkcji.

— Do tej pory finansujemy działalność jedynie z własnych środków. Liczę jednak, że poziom produkcji uda się istotnie podnieść, kiedy pozyskamy kapitał. Szukamy go i nie jesteśmy chyba od niego daleko — mówi Katarzyna Suszanowicz, prezes Próchnika.

W ubiegłym tygodniu informowaliśmy, że odzieżowa spółka prowadzi zaawansowane rozmowy na ten temat z inwestorem finansowym. Konkrety mają pojawić się do końca kwietnia.

— To prawda. Nie chcę jednak mówić o konkretnych kwotach — dodaje prezes Próchnika.

W ubiegłym roku przychody spółki spadły z 9,1 mln zł do 6,3 mln zł. Firma miała 1,5 mln zł straty netto. Przychody mają wzrosnąć także dlatego, że Próchnik odzyskuje zaufanie kontrahentów, którzy po roku, dwóch latach zerwania współpracy teraz wracają.

— Na bieżąco spłacamy zadłużenie. Z postępowania układowego pozostało nam do spłaty 2 mln zł. W tym roku chcemy uregulować niemal wszystkie długi — tłumaczy Katarzyna Suszanowicz.

Optymistyczne informacje sprowokowały ostrą zwyżkę akcji. W trakcie dwóch ostatnich sesji wartość rynkowa Próchnika wzrosła z 14 mln zł do maksymalnie 26 mln zł, czyli o 85 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Inwestorzy ostro wywindowali kurs