Inwestorzy poszukują odpowiedniego ubezpieczenia

PARTNEREM PUBLIKACJI JEST MARSH
opublikowano: 23-09-2022, 13:06
aktualizacja: 26-09-2022, 15:15
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

W trakcie sprzedaży przedsiębiorstwa może dochodzić — i w praktyce dochodzi nieraz — do wielu naruszeń, które kupujący odkrywa już po zamknięciu transakcji. Na rynku transakcyjnym rośnie więc zainteresowanie polisami zabezpieczającymi przed stratą wynikającą ze złamania różnego rodzaju zapewnień udzielanych przez stronę sprzedającą w ramach umowy kupna-sprzedaży (SPA).

Polisa W&I stała się już rynkowym standardem
Marcin Stoń
Head of Transactional Risk Insurance, Private Equity and M&A, Marsh CEE & Eastern Mediterranean

W ciągu ostatnich kilku lat ubezpieczenie stało się powszechnie wykorzystywanym narzędziem usprawniania, a czasem wręcz umożliwiania transakcji sprzedaży spółek oraz nieruchomości. Istnieje kilka rodzajów polis transakcyjnych. Najpopularniejsza z nich to polisa W&I (ang. Warranties and Indemnities), która chroni kupującego przed stratą finansową spowodowaną naruszeniem zapewnień gwarancyjnych udzielonych mu przez sprzedającego, w ramach umowy sprzedaży spółki lub nieruchomości.

Dla kupujących ubezpieczenie W&I stanowi cenne dopełnienie zleconego przez nich badania due diligence — zabezpiecza nabywcę przed ryzykiem związanym ze stanem prawnym, podatkowym oraz finansowym przejmowanego przedsiębiorstwa. Natomiast sprzedający dzięki polisie W&I uzyskują zwolnienie z odpowiedzialności za nieumyślne wprowadzenie w błąd drugiej strony.

Na parametry finansowe ubezpieczenia wpływ ma kilka czynników. Do najważniejszych należy branża oraz wielkość sprzedawanego przedsiębiorstwa, a także rodzaj i zakres badania due diligence. Suma ubezpieczenia stanowi zazwyczaj pomiędzy 20 a 40 proc. wartości sprzedawanej spółki / nieruchomości, a składka odpowiada kwocie równej około 1 proc. sumy ubezpieczenia.

Warto zauważyć, że minimalny koszt ubezpieczenia systematycznie spada i aktualnie polisę W&I można kupić już za ok. 50 tys. euro, podczas gdy jeszcze niedawno kwota ta była dwukrotnie większa. Wpłynęła na to zwiększona konkurencja pomiędzy ubezpieczycielami oraz wzrastająca rola brokera ubezpieczeniowego. Na polskim rynku pojawiają się pierwsze przypadki dochodzenia odszkodowań z polis transakcyjnych. Dotyczą one najczęściej zaległości podatkowych oraz nierzetelnych danych finansowych. Na razie są to informacje objęte poufnością, ale pojawienie się pierwszej spektakularnej wypłaty wydaje się jedynie kwestią czasu.

Daje komfort przystępującym do transakcji
Michał Bochowicz
Partner, Gessel

Proces zawierania ubezpieczenia transakcyjnego wymaga ścisłej współpracy prawnika i brokera, najlepiej od wczesnego etapu transakcji. Rolą brokera jest prowadzenie procesu uzyskania ubezpieczenia, w tym plasowanie ofert ubezpieczycieli. W tym czasie prawnik dostarcza brokerowi informacji o transakcji, projektach umów, przekazuje ustalenia stron, w razie potrzeby modyfikuje treść projektowanych umów oraz implementuje do nich postanowienia dotyczące ubezpieczenia. Współpraca brokera z prawnikiem przekłada się na ułożenie efektywnej struktury ubezpieczenia, uszytej na miarę konkretnej transakcji oraz na zawarcie korzystnej polisy. Tak uzyskane ubezpieczenie usprawnia proces transakcyjny, gdyż obok wynegocjowanej umowy sprzedaży (w tym oświadczeń i zapewnień), daje zarówno kupującemu, jak i sprzedającemu większy komfort przystąpienia do transakcji.

Upraszcza dochodzenia roszczeń
Karol Sokół
Partner, Gessel

Brak ubezpieczenia transakcji może okazać się błędem, nawet mimo przeprowadzenia rzetelnych badań due diligence, a także zaufania do sprzedających. Przykładem może być zamknięta transakcja sprzedaży udziałów polskiej spółki, która miała wiele zagranicznych spółek zależnych. Sprzedający byli bezpośrednio zaangażowani w zarządzanie spółką. Okazało się, że ze względu na geograficzne rozproszenie biznesu nie mieli oni wystarczającej wiedzy, aby złożyć rzetelne zapewnienia o spółkach zależnych.

Kilka miesięcy po zamknięciu transakcji odkryto naruszenia zapewnień — na światło dzienne wypłynęły oszustwa dokonane przez członka zarządu jednej ze spółek zagranicznych. Ze względu na to, że kupujący nie zdecydował się na wykupienie ubezpieczenia, obecnie musi dochodzić odszkodowania bezpośrednio od sprzedających. Dochodzenie odszkodowania od ubezpieczyciela na podstawie polisy ubezpieczeniowej jest znacznie szybszym oraz pewniejszym rozwiązaniem niż dochodzenie odszkodowania bezpośredniego od sprzedających. Dodatkowo sprzedający ponoszą odpowiedzialność za oszustwa, których nie byli świadomi, co w przypadku ubezpieczonej transakcji zostałoby pokryte polisą. W przytoczonym przykładzie ubezpieczenie transakcji stanowiłoby wartość dodaną zarówno dla kupującego, jak i sprzedających.

Kiedy można ubezpieczyć ryzyko zidentyfikowane?
Małgorzata Splett
Dyrektor działu FINPRO i PEMA Marsh Polska

O ile polisa W&I co do zasady nie pokryje ryzyk zidentyfikowanych (indemnities), o tyle finansowe konsekwencje wynikłe z konkretnego ryzyka prawnego da się objąć ochroną w ramach osobnego ubezpieczenia ryzyk znanych (contingent risks). Popyt na tego rodzaju polisy dynamicznie rośnie, również dlatego, że nie istnieje zamknięty katalog ryzyk, które mogą być pokryte takim ubezpieczeniem. Zawarcie takiego ubezpieczenia wymaga spełnienia trzech głównych warunków. Ryzyko to musi być mierzalne i mieć odpowiednią skalę kwotową (zapewne 1 mln eur sumy ubezpieczenia to aktualne „opłacalne” dla klienta minimum), charakteryzować się niską szansą realizacji i być poparte stosownymi argumentami, np. poświadczeniem zewnętrznych doradców w osobnej opinii lub fragmencie stosownego raportu due diligence. Znane ryzyka ubezpiecza się najczęściej przy okazji procesów M&A albo w sytuacji, gdy fundusz PE chce zabezpieczyć ryzyko jeszcze przed wyjściem z inwestycji w spółkę, a tym samym osiągnąć wyższą cenę sprzedaży.

W Polsce, ale też w Europie, najczęściej ubezpiecza się ryzyka podatkowe. Ostatnio przygotowywaliśmy polisy ubezpieczające przed ryzykiem wynikającym z reklasyfikacji umów z pracownikami (b2b), podatku u źródła, czy znanego ryzyka IPR. Rynek dla tego produktu jest coraz bardziej elastyczny. Ubezpieczeniu podlegają ryzyka do niedawna uznawane za „biznesowe”, a więc nie chronione polisą, np. wybrane kwestie związane z cenami transferowymi.

Z kolei popularne polisy, związane z VAT/CLAT, stają się coraz bardziej konkurencyjne cenowo. Koszt ochrony jest bardzo zróżnicowany i zapewne tańsze są ubezpieczenia, gdy dopiero odkryto potencjalne źródło problemu, ale nie toczy się już postępowanie w tym zakresie. Przeciętnie składka za cały okres obowiązywania ubezpieczenia wynosi między 1,2 do nawet 15 proc. kupowanego limitu ochrony. Apetyt na polisy jest jednak tak duży, że nie wygląda na to, aby ich koszt odstraszał klientów.

Zalety ubezpieczenia z perspektywy funduszu PE
Wojciech Pociecha
Dyrektor zarządzający, Resource Partners

Z punktu widzenia funduszu private equity wprowadzenie do transakcji dodatkowego ubezpieczenia umożliwia zaadresowanie ryzyk zidentyfikowanych na etapie due diligence bez ograniczania kwot wypłaty dla sprzedawcy czy nadmiernej komplikacji struktury transakcji przez wprowadzenie rachunku „escrow”.

Polisa ułatwia też sprzedającym zaakceptowanie treści oświadczeń i wartościowych limitów odpowiedzialności, zawieranych czasowo zgodnie z wymogami funduszu. Dodatkowo z punktu widzenia kupującego profesjonalny i wiarygodny podmiot stojący za takim ubezpieczeniem umożliwia uproszczenie procesu dochodzenia ewentualnych roszczeń i ogranicza ryzyko niewypłacalności. Przy transakcjach wyjścia (z inwestycji / spółki) ubezpieczenie umożliwia oparcie transakcji na oświadczeniach składanych przez zarząd spółki (przy zachowaniu rozsądnych limitów takiej odpowiedzialności), a jednocześnie nie pozostawia zobowiązań na funduszu po transakcji i nie wymaga od funduszu utrzymywania niepotrzebnych struktur.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane