Inwestorzy przeczytali na opak dane z USA

Artur Szymański
opublikowano: 18-10-2007, 00:00

Szybko siły opuściły inwestorów odpowiedzialnych za wtorkowy spadek cen na GPW. W pierwszej połowie środowej sesji zdołali co prawda uzyskać niewielką przewagę nad stroną popytową, ale w drugiej odsłonie byki śmielej wkroczyły do akcji, doprowadzając do odbicia WIG20.

Kupujących wspierały najpierw giełdy zachodnioeuropejskie, a w ostatniej godzinie notowań także parkiet nowojorski. Inwestorzy potraktowali gorsze niż oczekiwano dane z amerykańskiego rynku nieruchomości jako wskaźnik zwiększający szanse obniżki stóp procentowych przez FOMC na posiedzeniu 31 października. Przełożyłoby się to na wzrost atrakcyjności rynku akcji.

Na nastroje inwestorów po drugiej stronie Atlantyku dobrze oddziaływały również kwartalne wyniki spó- łek technologicznych z Intelem i Yahoo na czele, a także banku JP Morgan. Udany start notowań na Wall Street przyczynił się w znacznym stopniu do zakończenia sesji w Warszawie na plusach. Najwięcej (+0,9 proc.) zyskał w tej sytuacji TechWIG, główny indeks giełdowy WIG20 poszedł w górę o 0,54 proc.

Wskaźnik blue chipów zwyżkował do 3852,24 pkt, ale nie zmazuje to negatywnego wrażenia pozostawionego przez wtorkową sesję. Jeśli środa w Stanach przyniesie dominację kupujących, nasi inwestorzy będą mieli bodziec do kontynuacji zwyżki. Ale szybko napotkają pierwszą przeszkodę na swej drodze. Jest nią opór w postaci luki bessy 3863-3892 pkt. By doprowadzić do jej zamknięcia, WIG20 musiałby pójść w górę co najmniej o 40 pkt, czyli ponad 1 proc.

Nie jest to bynajmniej trudne, choć w ostatnich dniach graczy irytowała niska amplituda wahań WIG20. Z tą tendencją udało się częściowo zerwać w środę, kiedy to wzrosła ona do 55 pkt. Jednak sporo jeszcze brakuje do wyniku z 9 października, gdy najwyższy poziom sesji od najniższego dzieliło 137 pkt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy