Łukasz Urban, prezes BioMaximy, spotkał się z inwestorami na czacie. Oto najciekawsze pytania i odpowiedzi.
Kiedy spółka zadebiutuje na głównym rynku GPW?
Łukasz Urban, prezes BioMaximy, spotkał się z inwestorami na czacie. Oto najciekawsze pytania i odpowiedzi.
W wieczór sylwestrowy 2021 r. KNF zatwierdziła prospekt emisyjny. Po Nowym Roku złożyliśmy wniosek do GPW o zakończenie notowań na NewConnect i rozpoczęciu na głównym rynku. Aby do tego doszło, konieczne jest spełnienie kilku warunków formalnych. Musimy uzupełnić prospekt o dwa suplementy: wpływ Polskiego Ładu na finanse spółki oraz suplement związany z raportami opublikowanymi po zatwierdzeniu prospektu. Suplementy zostały złożone i czekamy na decyzję komisji. Następny krok to formalna uchwała GPW o dopuszczeniu akcji do obrotu. W przyszłym tygodniu cześć zarządu spółki będzie brała udział w targach Medlab w Dubaju, więc niezależnie od decyzji KNF i GPW nie będziemy w stanie zorganizować debiutu, ale myślę że dotrzymamy terminu styczniowego.
To był dla nas bardzo dobry rok. W 2021 r. mieliśmy przychody przekraczające 78 mln zł, to o 31 proc. więcej niż rok wcześniej. Mimo że testy covidowe dominowały, to po trzecim kwartale wartość przychodów niezwiązanych z diagnostyka Sars-Cov-2 osiągnęła rekordową wysokość. W kwietniu sfinalizowaliśmy umowę kupna nieruchomości pod rozbudowę budowę magazynu i budowę zakładu - to dla nas bardzo ważny krok w rozwoju. Przygotowywaliśmy się też do przejścia na główny parkiet GPW, przeszliśmy na MSSF i złożyliśmy prospekt. To był rok intensywny i pozytywny.
Opublikowaliśmy raport informujący o umowie w takim zakresie, w jakim było to możliwe i dużo więcej nie mogę powiedzieć po za tym, że dostarczyliśmy już parę milionów testów, i realizacja dostaw idzie sprawnie. Umowanie wymaga już dodatkowych zamówień ze strony odbiorcy.
Tak. Od początku IV kwartału 2021 r. obserwujemy zwiększoną aktywność dotychczasowych dystrybutorów. Zgłaszają się też nowi partnerzy. Szczególny wzrost zainteresowania jeśli chodzi o PCR obserwujemy w Hiszpanii, a jeśli chodzi o testy antygenowe - w Niemczech.
Za granicą prezentujemy się jako europejski wytwórca. W porównaniu z zachodnimi jesteśmy konkurencyjni cenowo. To zwiększa szanse w rozmowach z klientami, którzy chcą mieść jakościowy produkt, ale niekoniecznie stać ich na produkty dużych koncernów. Widzimy duży potencjał wzrostu w eksporcie. Segmenty rynku, na których działamy, rosną bardzo szybko i mają dużą wartość. Nawet kilkukrotny wzrost naszych obrotów za granicą będzie tylko kropelką w wartości takich segmentów.
Na szczególną uwagę zasługuje rynek oznaczania lekowrażliwości. Według analityków osiągnie on wartość ponad 4 mld USD do 2025 r. Jesteśmy jednym z kilku europejskich producentów w podstawowych technologiach, czyli krążkach dyfuzyjnych. Potencjał wzrostu jest duży i obserwujemy ostatnio wzrost ilości i wielkości zamówień. Kolejny rynek to rynek mikrobiologii przemysłowej. Ten segment do 2027 r. globalnie ma osiągnąć wartość 18 mld USD.
Problem z marżowością mieliśmy w połowie zeszłego roku. W ciągu ostatnich dwóch lat ceny testów spadają, ale nadążamy z dostosowywaniem kosztów i zachowujemy konkurencyjność.
Podtrzymujemy termin realizacji inwestycji budowlanej do końca 2022 r.
Analizujemy takie możliwości. Jeśli miałoby to nastąpić, to tylko w obszarach naszych specjalizacji. Przejęcia są możliwe, jeśli dałoby nam to unikalne nowe kompetencje albo wzmocnienie pozycji rynkowej.
Nie ma jeszcze rekomendacji zarządu, ale z punktu widzenia bilansowego dywidendę będzie można wypłacić. Historia pokazuje również, że jeśli były środki, to zarząd rekomendował wypłatę części zysku.
Zarząd odbył kilka spotkań z funduszami, nie tylko polskimi. Kiedy pojawimy się na głównym rynku GPW to fundusze które do tej pory nie mogły inwestować w w taką klasę aktywów jakimi są akcje spółek z NewConnect, będą mogły kupować nasze akcje. Mamy nadzieję, że będą chciały mieć akcje BioMaxima w portfelu.
Na czat zaprosiła BioMaxima.
© ℗