Inwestorzy są mocno zdezorientowani

  • Marek Rogalski
opublikowano: 19-07-2013, 00:00

Wraca gra pod dane i ich interpretację — w czwartek dolar zyskał po lepszych danych na temat cotygodniowego bezrobocia w USA, które spadło do 334 tys., oraz indeksu Philly Fed, który w lipcu wzrósł do 19,8 pkt z 12,5 pkt miesiąc wcześniej.

Inwestorzy uznali to za sygnał przybliżający perspektywę ograniczenia programu QE3 we wrześniu. W środę Ben Bernanke, szef Fedu, przemawiając w Kongresie, pozostawił wiele otwartych furtek — innymi słowy, jest jasne, że QE3 musi zostać ograniczony, ale termin i skala będą zależne od bieżących danych makroekonomicznych. Ostatnie dane makro z USA są jednak mieszane i nie dają wyraźnych wskazań co do możliwego ograniczenia programu QE3 we wrześniu. Dużą nerwowość przyniesie jednak dopiero końcówka miesiąca — poznamy wstępne dane na temat wzrostu PKB za II kwartał, które mogą rozczarować,odbędzie się kolejne posiedzenie Fedu, a 2 sierpnia swoje wyliczenia przedstawi Departament Pracy.

W kraju złoty nie przejął się zbytnio nowelizacją budżetu. Po lepszych danych o produkcji przemysłowej za czerwiec wzrosły oczekiwania co do potencjalnego odbicia polskiej gospodarki. Jednocześnie inwestorzy zdają się wierzyć słowom Ludwika Koteckiego z resortu finansów, którego zdaniem, nie ma ryzyka naruszenia progu 55 proc. długu do PKB w najbliższych latach. Analiza techniczna nie wyklucza możliwości dalszego osłabienia dolara w nadchodzących dniach. Oznaczałoby to jego spadek w okolice 3,18-3,20 zł, a powrót do wyraźniejszych zwyżek może nastąpić dopiero we wrześniu — zobaczymy, co rzeczywiście zrobi Fed, a na jesieni można oczekiwać kolejnej fali problemów z krajami PIIGS w strefie euro.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, DM BOŚ

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu