Czytasz dzięki

Inwestorzy słuchają, jak śpiewa chiński ptaszek

Weronika A. Kosmala
opublikowano: 17-06-2015, 00:00

Kilka centymetrów sprzedamy za kilka milionów, o ile zmieszczą się w tej skali i porcja kamieni szlachetnych, i zegarek, i śpiewający ptaszek.

Myśląc o inwestycyjnych zegarkach, w pierwszej kolejności wyobrażamy sobie dobrego Roleksa wystającego szablonowo spod brzegu rękawa bondowskiej marynarki. Innym schematem byłby może wysoce kolekcjonerski i wielofunkcyjny Patek, który należał wcześniej do znanego rockmana albo na przykład odbył z właścicielem misję zakończoną lądowaniem na Księżycu. Ostatnia aukcja w Sotheby’s poszerza więc nasze horyzonty, i to nie o kawałek, ale o cały przepych zegarków, których prawie nie widać spod rubinowych dekoracji, sznurów pereł i pozytywek, które im towarzyszą.

SZWAJCARSKA PRECYZJA:
SZWAJCARSKA PRECYZJA:
Kunsztownie zdobiony flakon z pozytywką i zegarkiem dwukrotnie przebił górny próg estymacji, a jego cena wyniosła 2,5 mln USD (9,3 mln zł).
SOTHEBY’S

Koktajl kosztowności

Za taki pełny zestaw zapłacić trzeba było w zeszłym tygodniu ponad 2,5 mln USD (9,3 mln zł), ale w cenie ujęte są chyba wszystkie najbardziej znane kamienie szlachetne, bogate zdobienia, obowiązkowy zegarek i pewnie jeszcze ważniejszy, poruszający się miniaturowy ptaszek.

Pod koniec XVIII wieku i na początku XIX znane szwajcarskie warsztaty produkować zaczęły bardzo nietypowe obiekty przeznaczone dla zamożnych kupców z Chin, którzy cenili sobie wtedy bogato zdobione zegarki z misternymi przedstawieniami — szczególnie takie, w których poza wskazówkami rusza się jeszcze kilka elementów niezwiązanych z upływem czasu. Rekordowo sprzedany obiekt mierzy dosyć sporo, jak na aukcję, bo aż 16 cm, i sklasyfikowany został właściwie nie jako zegarek, ale jako przeznaczony na perfumy flakon.

Wysadzane m.in. diamentami, szafirami i szmaragdami naczynie o gruszkowatym kształcie pochodzi z genewskiego warsztatu i sprzedane zostało w 1787 r. londyńskiemu wynalazcy Jamesowi Coxowi. Z jednej strony umieszczony został w nim szwajcarski zegarek, a z drugiej medalion ze śpiewającym ptaszkiem,który siedząc na złotej gałązce, porusza kilkoma nawet częściami centymetrowego tułowia. Poza tym, że taki widok może koić wzrok, inwestorów przekonała do obiektu znana od początku proweniencja — a na rynku takich rzadkości to rzadkość jeszcze większa.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Aktywa tyrana

Prawdziwa kumulacja tych rzadkich zjawisk byłaby więc wtedy, kiedy tak nietypowy obiekt miałby udokumentowanego właściciela i byłby nim jakiś król.

Podobny flakon, z zegarkiem, kosztownymi zdobieniami i ruchomą scenką wiejskiej sielanki osiągnął w ubiegły tygodniu cenę 646 tys. USD (2,4 mln zł), ale nie był to żaden debiut, bo w tym samym domu aukcyjnym pojawił się już kilkadziesiąt lat temu, na okoliczność abdykacji króla Egiptu i Sudanu.

Zmuszony do oddania tronu Faruk I słynął z zamiłowania do Fabergé i przepychu w najwyższej jakości, trudno więc, żeby genewskiej produkcji obiekt mógł zyskać na rynku lepszą rekomendację. Równie niełatwo byłoby też szybko wskazać drugi taki przedmiot, który odpowiadałby chyba wszystkim ważnym dla inwestorów kryteriom.

Jak dowiódł Damien Hirst, żeby drogo sprzedać swoją pracę, dobrze jest, poza zapleczem spekulantów, zaangażować kapitał w drogie materiały. Licytując więc flakonik króla Faruka, częściowo inwestujemy w kruszec i perły, a częściowo w pozostałe elementy, jak na przykład jakość rzemiosła znanego genewskiego producenta.

Rzutujące na przyszły zarobek są również unikatowość i obecność w muzealnych kolekcjach, a w przypadku tak wyszukanych i drobnych przedmiotów podaż bywa do zliczenia na palcach jednej ręki. Żeby inwestycja dawała zarobek, potrzebny jest też rynek, ale jak widać po kalendarzu światowych aukcji zegarków, następna zaplanowana jest już na dzisiaj. Christie’s poleca jednak klasyczny model Patek Philippe i rzadkiego Roleksa — oferta dobra dla kolejnego Bonda, ale ze względu na brak złotej pozytywki, nie dla prawdziwego króla.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika A. Kosmala

Polecane