Inwestorzy spokojnie poczekają na wynik wyborów

Marcin Mrowiec
opublikowano: 10-09-2007, 00:00

Samo wydarzenie, jakim było rozwiązanie Sejmu będzie miało niewielkie przełożenie na zachowanie inwestorów i sytuację na rynkach finansowych oraz giełdę. A to dlatego, że inwestorzy przyzwyczaili się w ostatnim czasie do mniej lub bardziej sensacyjnych wydarzeń na scenie politycznej i nauczyli się je ignorować. Poza tym od pewnego czasu było jasne, że Sejm zmierza do samorozwiązania.

Dla inwestorów ważniejsza będzie kampania wyborcza, oraz ostateczny los ustaw, jakie w pośpiechu ustalał Sejm V kadencji pod koniec swego istnienia: pomysłów albo zwiększających wydatki, albo zmniejszających dochody. Jeśli inwestorzy zobaczą, że rządowi trudno zmieścić się w deficycie, może to ważyć na ich zachowaniu.

Rynki finansowe, nauczone doświadczeniem sprzed dwóch lat, gdy w sondażach wygrywała PO, a wynik wyborów okazał się korzystny dla PiS, nie będą mocno reagowały na wyniki bieżących sondaży. Raczej poczekają na ostateczny wynik wyborów. Jeśli znów wygra PiS — nie należy się spodziewać znaczącej reakcji, bo inwestorzy już się przyzwyczaili do tej partii. Wygrana PO, zwłaszcza wyraźna, zostałaby odebrana przez rynki pozytywnie.

Trzeba jednak przypomnieć, że wydarzenia ostatnich dni, gdyby miały miejsce 3-4 lata temu, skutkowałyby dużą nerwowością na rynkach. Teraz polityka ma dla inwestorów małe znaczenie.

Marcin Mrowiec ekonomista Bank BPH

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Mrowiec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu