Inwestorzy stają się coraz bardziej nerwowi

Roman Przasnyski
27-10-2010, 00:00

Na niemal wszystkich giełdach we wtorek było nerwowo. Kiepskich nastrojów w Europie nie poprawiły utrzymujący się wysoki optymizm niemieckich konsumentów ani sięgające 0,8 proc. tempo wzrostu brytyjskiej gospodarki (dwukrotnie wyższe, niż się spodziewano).

Notowania kontraktów na amerykańskie indeksy nie wspierały giełd. Wskaźniki spadały, nie czekając na dane zza oceanu. Te zaś okazały się niejednoznaczne. Indeks cen nieruchomości w największych amerykańskich metropoliach wzrósł jedynie o 1,7 proc., podczas gdy spodziewano się zwyżki o około 2 proc. Ceny nieruchomości wyliczane przez FHFA zwiększyły się o 0,4 proc., podczas gdy spodziewano się ich spadku. Indeks zaufania konsumentów wyniósł 50,2 punktów i był nieco wyższy niż oczekiwano. Także wskaźnik aktywności gospodarczej w rejonie Richmond, wynoszący 5 punktów, okazał się zdecydowanie wyższy od oczekiwań. Dane te jednak nie wpłynęły na bardziej zdecydowaną poprawę nastrojów. Indeksy na Wall Street traciły po około 0,3 proc.

Na warszawskiej giełdzie dziś mieliśmy do czynienia z kontynuacją osłabienia, którego wyraźne sygnały były widoczne już pod koniec poniedziałkowej sesji. Wtorkową indeks największych spółek zaczął od spadku o nieco ponad 0,3 proc. WIG tracił o połowę mniej. Nastroje jednak szybko się pogorszyły. Już po godzinie handlu WIG20 szedł w dół o ponad 1 proc. Wśród inwestorów panowała dość duża zgodność poglądów co do wycen akcji największych spółek. Po około 1,8 proc. zniżkowały przed południem walory KGHM, Lotosu, PKO BP, nieznacznie tylko ustępowały im papiery BRE Banku, Pekao i PZU. Wśród zaledwie kilku firm opierających się przecenie znalazła się TP.

Znacznie lepiej wiodło się inwestorom operującym na rynku średnich spółek. MWIG40 już w poniedziałek zaskakiwal siłą, a wczoraj rósł o 0,2 proc., wbrew panującej na rynku tendencji. To zasługa rosnących o 3-3,5 proc. akcji Tauronu i zwyżkujących o 2,5 proc. papierów Bogdanki. Ostatecznie wskaźnik zwiększył swoją wartość o 0,57 proc. WIG20 spadł o 0,47 proc., wskaźnik szerokiego rynku i sWIG80 straciły po nieco ponad 0,2 proc. Obroty wyniosły 1,4 mld zł.

Po wtorkowej sesji wydaje się, że szanse powrotu do tendencji wzrostowej spadły. Rośnie za to prawdopodobieństwo pogłębienia korekty. Łatwość, z jaką dwukrotnie podaż sprowadzała dziś kursy akcji największych spółek w dół, wskazuje, że indeksy mogą zejść jeszcze niżej. Przecena nie oszczędziła akcji KGHM, wczorajszego lidera wzrostów. Jak widać, nastroje inwestorów potrafią zmieniać się bardzo szybko i radykalnie. Warto zwrócić uwagę, że w fazie niedawnych wzrostów WIG20 szedł w górę pchany siłą nielicznych, mocno zyskujących na wartości, spółek. Obecnie szerokość rynku jest znacznie większa. Jedynym pocieszeniem może być spadek obrotów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Inwestorzy stają się coraz bardziej nerwowi