Inwestorzy uznali, że zły bank to dobry pomysł

Marek Druś
opublikowano: 29-01-2009, 00:00

Kontrakty na akcje spółek amerykańskich zapowiadały mocne otwarcie handlu w USA. To zasługa doniesień CNBC i Bloomberga, że rząd Baracka Obamy ma plan ratunkowy dla spółek finansowych. Ameryka chce utworzyć tzw. zły bank, by wprowadzić do niego wszystkie toksyczne aktywa.

Przed sesją w USA zyskiwały banki — Citigroup rósł o 6,6 proc., BoA o 8,3 proc. Wells Fargo poinformowało o stracie kwartalnej 2,55 mld USD oraz o stracie Wachovii 11 mld USD. Spółka podtrzymała zapowiedź wypłacenia dywidendy 34 centów na akcję. Inwestorzy docenili tę obietnicę 4,6-procentową zwyżką kursu. Wcześniej dobre wyniki opublikował SAP. Spółka zamknęła IV kwartał zyskiem netto 850 mln euro. To więcej, niż przypuszczali analitycy (średnia prognoz 746,5 mln euro). ATT poinformowało o spadku zysku netto do 2,4 mld USD (41 centy na akcję), z 3,14 mld USD rok wcześniej. Przychody wyniosły 31,1 mld USD i były zgodne z oczekiwaniami analityków. Przed godziną 15.00 futures na spółki z indeksu SP 500 rosły o 1 proc., na Nasdaq o 0,7 proc., a na DJ o 0,5 proc.

Marek Druś

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane