Inwestorzy w USA wciąż czekają z zakupem akcji

Piotr Kuczyński
30-06-2004, 00:00

Kolejna sesja w USA, podczas której prawie wszystko pomagało bykom, a one nie bardzo potrafiły to wykorzystać. Indeksy wzrosły, ale nie o taki wzrost chodziło, a przecież inwestorzy naprawdę mieli wiele powodów, żeby kupować akcje. Indeks zaufania konsumentów wzrósł w czerwcu znacznie mocniej niż prognozowali to analitycy (do najwyższego od dwóch lat poziomu). Amerykanie cieszyli się poprawą na rynku pracy i spadającymi cenami benzyny. A wczoraj cena ropy kontynuowała spadek (to był nadal wpływ irracjonalnej wiary w to, że przekazanie władzy w Iraku zapewni większe dostawy). Poza tym, mimo tak dobrych danych makro, na rynku obligacji trwała korekta i spadała rentowność zadając kłam twierdzeniu, że rynek boi się komunikatu Fed. Chyba jedynym minusem był to, że Target, kolejna spółka z sektora sprzedaży detalicznej zapowiedział, iż sprzedaż w czerwcu była mniejsza od prognoz. Pamiętajmy, że trwa „window dressing”, a to dodatkowo powinno bardzo bykom pomagać. Nie podoba mi się takie zachowanie rynku. Cóż, zobaczymy jak będzie wyglądał w następnym tygodniu, kiedy już znikną wszystkie nadzwyczajne czynniki.

Dzisiaj na rynki dotrze sporo danych makroekonomicznych, ale nie one będą daniem głównym. Najważniejsze będzie posiedzenie FOMC. Nie można jednak lekceważyć danych ze strefy euro, bo indeksy zaufania konsumentów i klimatu gospodarczego pokażą, jakie są nastroje. One będą bardzo wpływały na koniunkturę gospodarczą, a w dłuższym okresie to właśnie dla giełdy jest ważne. W USA dane o indeksie Chicago PMI tylko wtedy będą miały wpływ na rynek, jeśli Fed inwestorów nie zaskoczy. Nie powinien, bo wszyscy czekają na podwyżkę stóp o 25 pkt. i tyle dostaną.

Teoretycznie jednak Fed może wystraszyć słownictwem komunikatu. Tak naprawdę odbiór tego komunikatu zależy jednak wyłącznie od tego czy inwestorzy chcą realizować zyski czy też nie. Będą w rozterce, bo zbliża się długi weekend, co może zachęcać do zamienienia papierowych zysków na gotówkę. Jednak, skoro przed posiedzeniem FOMC indeksy się osuwały, a dzisiaj jest ostatni dzień półrocza to byki mają szansę zakończyć sesję zwyżką. W każdym razie taka jest standardowa reakcja po decyzji banku, która nie jest niemiłą niespodzianką. U nas Rada Polityki Pieniężnej też poinformuje o decyzji w sprawie poziomu stóp procentowych, ale zaskoczenia nie powinno być. Jeśli stopy zostaną podniesione o 25 pkt. bazowych to rynki finansowe na to nie zareagują, jeśli o 50 pkt. to może się pojawić słaba reakcja negatywna.

A co u nas można wywnioskować z ostatnich sesji? Ano to, że dzięki małemu obrotowi trwa spekulacyjna gra na kontraktach i to się szybko nie zmieni. Więksi gracze wykorzystują wiedzę o zleceniach „stop-loss” i „przepychają” kontrakty raz przez dolne, raz przez górne stopy zgarniając sporą premię. Jak z tym walczyć? Niestety, przy małym obrocie po prostu należy zrezygnować albo ze stosowania zleceń „stop-loss” (ustawianych z góry na określonych poziomach), albo odsuwać te zlecenia o kilka punktów od poziomu, który sygnalizuje analiza techniczna, albo po prostu stanąć z boku i nic nie robić. Tak czy inaczej kontrakty przestały już wierzyć w dalsze wzrosty (pamiętajmy, że w końcu tygodnia było aż 56 procent byków). Kontrakty bardzo często się mylą, ale wygląda na to, że nie tym razem.

Rynek nie ma siły do szerokiego wzrostu, obroty są bardzo małe. Coraz bardziej wygląda to na końcówkę fali B, a nie na początek trwałych wzrostów. Sytuacja wyjaśnię się w nowym półroczu, czyli po pierwszym lipca, ale nie wygląda to dobrze. Piszę to będąc całkowicie świadomym, tego, że analiza techniczna każe akcje kupować (ale obrót nie daje potwierdzenia). Na razie trzeba się wstrzymać z kupowaniem akcji i otwieraniem długich pozycji. Trzeba zobaczyć, jak będzie wyglądała pierwsza, normalna korekta. Jeśli będzie duża, a obrót wzrośnie to z rynku trzeba będzie uciekać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Inwestorzy w USA wciąż czekają z zakupem akcji