Inwestorzy wracają po akcje gigantów

Artur Szymański
opublikowano: 11-10-2006, 00:00

Po trzynastu kolejnych sesjach, na których notowano bardzo niskie obroty akcjami spółek tworzących WIG20, nadeszło wreszcie długo oczekiwane ożywienie. Duzi inwestorzy wracają do gry na GPW. Obroty walorami największych spółek skokowo wzrosły. Były prawie trzykrotnie wyższe niż w poniedziałek, a ich wartość przekroczyła wreszcie miliard złotych. WIG poprawił rekord z 31 lipca, rosnąc do 46138,35 pkt. Kolejny szczyt osiągnął MIDWIG.

We wtorek karty na warszawskiej giełdzie rozdawali inwestorzy zagraniczni. Wskazuje na to zarówno styl wzrostu indeksu WIG20, jak i wybór spółek. Już na półmetku wartość handlu akcjami gigantów wynosiła tyle, ile podczas całych poprzednich dwóch sesji. Aż cztery spółki mogą pochwalić się tym, że wartość handlu ich papierami przekroczyła 100 mln zł. To KGHM, PKN Orlen, PKO BP i Telekomunikacja Polska. Łączne obroty ich walorami wyniosły aż 845 mln zł. Na pozostałe spółki z indeksu przypadło 370 mln zł.

Popyt skupił się na najcięższych spółkach warszawskiej giełdy. To nie pozostawia wątpliwości, że źródłem kapitału była zagranica. Kolejnym argumentem za tą tezą jest styl wzrostu. Tak dynamicznej zwyżki na GPW nie widziano już od dawna. Przewaga kupujących nie podlegała dyskusji. Od 29 września złoty umocnił się wobec euro prawie o 2 proc. Wtorkowa sesja na GPW rzuciła więc trochę więcej światła na trwające od początku miesiąca kupno naszej waluty. Zagraniczni gracze powoli wymieniali dewizy, szykując się do zakupu walorów.

Wygląda na to, że dużych inwestorów do kupna akcji skłoniła poprawa sytuacji technicznej rynku. W poniedziałek WIG20 wrócił powyżej psychologicznej bariery 3000 pkt. Co prawda, wartość indeksu wyciągnięto sztucznie w górę i przy niskich obrotach. W ten spekulacyjny sposób stworzono jednak okazję do zakupów, z której większość inwestorów postanowiła skorzystać. Duża aktywność wielkich graczy po dłuższym okresie marazmu mogła być zaskoczeniem. Ale taki jest rynek akcji. Inwestorzy indywidualni muszą się liczyć z nagłymi zwrotami.

Pytanie, jak długo potrwa giełdowe ożywienie. Za odpowiedź niech posłużą przykłady z nieodległej przeszłości. 27 lipca WIG20 wrócił nad linię długoterminowego trendu wzrostowego przy obrotach podobnych do wtorkowych. Wydawało się, że droga indeksu do rekordów stoi otworem. Tymczasem kolejne sesje przyniosły rozczarowanie, kupujący znikli tak szybko, jak się pojawili. Podobnie było 4 września. Jak widać, cykl powtarza się z mniej więcej miesięczną regularnością. Doświadczenie uczy, że po jednym-dwóch dniach pompowania kursów nadchodzi kilkakrotnie dłuższy okres realizacji zysków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy