Inwestorzy wstrzymali oddech. Na chwilę

Roman Przasnyski
04-11-2010, 00:00

Na giełdach zabrakło wczoraj odważnych do podejmowania decyzji przed komunikatem amerykańskiego Fed. Trudno się temu dziwić. Środowe posiedzenie amerykańskiego Fed urosło już do miana wydarzenia roku.

Pierwsze godziny handlu na europejskich parkietach przebiegały pod znakiem niewielkich zmian indeksów. Do nielicznych wyjątków należała Sofia, gdzie po niedawnej wzrostowej korekcie nastąpił powrót do dynamicznych spadków. Wczoraj wskaźnik zniżkował o 2,5 proc. Kiepskie nastroje panowały także w Madrycie, gdzie indeks tracił 1 proc. DAX, mimo niewielkiego wzrostu, ustanowił kolejny tegoroczny rekord. Do końca sesji nie udało się go jednak utrzymać.

W Warszawie niemal od po-

czątku dnia widać było wyraź-

ne zróżnicowanie zachowania

się rynków. WIG i WIG20

rozpoczęły sesję na niewielkim

plusie i do południa przeważała lekka tendencja wzrostowa. W najlepszym dla posiadaczy akcji momencie indeks największych spółek zdołał nieznacznie przekroczyć 2690 pkt. Wczesnym popołudniem zaczęło się osłabienie, w wyniku którego oba wskaźniki znalazły się nieznacznie pod kreską. Inwestorom operującym na rynku małych i średnich firm przez cały dzień wiodło się gorzej. mWIG40 i sWIG80 notowały spadki o 0,2-0,3 proc. W gronie tuzów warszawskiej giełdy liderami wzrostów były papiery Pekao, zwyżkujące nawet o 1,6 proc. Niewiele ustępowały im walory PKN Orlen. Na plusie trzymały się także akcje TP.

Nieco zamieszania wprowadziły dane zza oceanu. Gdy okazało się, że szacowany przez ADP wzrost liczby etatów wyniósł 43 tys., podczas gdy spodziewano się ich zwiększenia o około 20 tys., indeksy poszły w dół. Kolejna porcja danych także przyniosła pozytywne zaskoczenie. Wskaźnik aktywności gospodarczej w amerykańskich usługach wzrósł w październiku do 54,3 punktu, po wrześniowej zwyżce do 53,2 punktu. Dynamika zamówień przemysłu sięgnęła we wrześniu 2,1 proc., wobec spodziewanego wzrostu o 1,6 proc. Z kolei zamówienia na dobra trwałe skoczyły we wrześniu o 3,5 proc., po jednoprocentowym spadku w sierpniu. Zaważyły tu jednak mocno środki transportu. Po ich wyłączeniu zamówienia zmniejszyły się o 0,4 proc. Tę informację można było także interpretować pozytywnie, bowiem obawiano się ich spadku o 0,8 proc.

Te optymistyczne informacje nie były jednak w stanie pomóc rynkom i tuż po ich publikacji nastąpiła kolejna fala osłabienia. Indeksy w Paryżu, Frankfurcie i Londynie spadły poniżej wtorkowego zamknięcia. W Warszawie wcześniejsze różnice w zachowaniu się indeksów zostały zniwelowane i tuż przed zakończeniem handlu wszystkie traciły solidarnie po 0,2-0,3 proc. Ostatecznie WIG20 zniżkował o 0,4 proc., WIG o 0,34 proc., a wskaźniki małych i średnich spółek po 0,19 proc. Obroty nieznacznie przekroczyły 1,5 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

PO

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Inwestorzy wstrzymali oddech. Na chwilę