Inwestorzy wykorzystali szansę na wzrosty

Waldemar Borowski
22-10-2008, 00:00

Przed wtorkową sesją było jasne, że jeśli szansa na wzrosty znów nie zostanie wykorzystana, to sprzedający utrzymają dominację na giełdzie i zepchną WIG20 poniżej 1700 pkt. Kupujący zapamiętali nauczkę, jaką otrzymali po piątkowym ataku. Dlatego handel rozpoczął się od ostrożnych zakupów. WIG20 wzrósł na otwarciu tylko o 1,94 proc. Widać było wyraźnie asekuracyjną postawę kupujących i strach, że giełda znów ugnie się pod ciężarem zleceń sprzedaży ze strony funduszy zagranicznych i naszych TFI, które muszą się borykać z kolejną falą umorzeń.

Tym razem, z wyjątkiem  KGHM, presja sprzedających nie była tak wielka. Wzrost indeksów nabierał rozmachu. Świetnie radził sobie ponownie PGNiG, który rósł o 5 proc., wsparty dużymi zleceniami kupna. Gracze uznali, że to dobra inwestycja na trudne czasy. Gazowa spółka nie może się pochwalić rewelacyjnymi zyskami, ale są one w miarę stabilne i nie powinny niemile zaskoczyć akcjonariuszy w najbliższych kwartałach. Dobrze radziły sobie banki, wśród których wybijało się Pekao. Naszemu sektorowi finansowymi pomagał spadek oprocentowania depozytów międzybankowych w Polsce. Po trzech godzinach handlu WIG20 rósł około 5 proc.

Odważniejsze kroki kupujących wsparte były dobrym klimatem na europejskich parkietach, gdzie do wyróżniających się należał brytyjski FTSE250, rosnący ponad 3 proc. To także był wynik mniejszej desperacji podaży. Za spadki na GPW obciąża się odpowiedzialnością w znacznej mierze inwestorów zagranicznych, w tym fundusze hedgingowe, które intensywnie poszukują pieniędzy na umorzenia. Niektórzy analitycy są zdania, że zgromadziły one wystarczająco dużo pieniędzy na ten cel i podaż z ich strony będzie w najbliższym czasie spadać. Jeśli to prawda, to rosną szanse na znaczniejsze odbicie na warszawskiej giełdzie.

Rynki wspierała wczoraj informacja, że Bank of England zaoferował do dyspozycji 10 brytyjskim bankom 10 mld USD i otrzymał zapotrzebowanie tylko na 6,12 mld. To kolejne potwierdzenie malejących potrzeb kapitałowych ze strony sektora finansowego. Coraz trudniejsze powinno być dla inwestorów ignorowanie lepszych sygnałów płynących z tej branży.

Waldemar Borowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Waldemar Borowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Bank , S&P

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Inwestorzy wykorzystali szansę na wzrosty