Inwestorzy wypatrują dna. Nadaremnie

Marek Wierciszewski
opublikowano: 26-05-2010, 00:00

Po tym, jak w poniedziałek MFW wezwał Hiszpanię do przyspieszenia konsolidacji sektora bankowego, zapowiedziano fuzję czterech banków borykających się z zagrożonymi kredytami. Na rynkach coraz więcej mówi się o toksycznych aktywach w bilansach hiszpańskich instytucji finansowych. Rosną obawy, że piąta największa gospodarka UE podzieli los Grecji. Powodów do ulgi nie dają inwestorom także napięte stosunki między państwami koreańskimi. Wczoraj poinformowano, że w zeszłym tygodniu armia Północy została postawiona w stan gotowości bojowej.

Blisko 4 proc. zniżkowała Xstrata w reakcji na spadające notowania miedzi. Od 6 do 9 proc. traciły brytyjskie banki: Barclays, Lloyds oraz RBS. Wyspiarze są mocno zaangażowani na rynku hiszpańskim. Ponadto inwestorzy obawiają się, że w banki uderzy ponowny wzrost kosztów pożyczania pieniądza a rynku międzybankowym.

Odwrócić negatywnych nastrojów nie zdołały publikacje makro z USA. Wzrost cen domów na rynku wtórnym okazał się minimalnie gorszy od prognoz i wyniósł 2,3 proc. Za to indeks zaufania konsumentów wyniósł 63,3 pkt (prognozowano 59 pkt), co rynek niemal zupełnie zignorował.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu