Inwestorzy wyprzedzają zawirowania na rynkach

Adrian Boczkowski
opublikowano: 07-01-2011, 00:00

Każdy wie o potencjalnych problemach Hiszpanii z refinansowaniem długu. Wyścig z czasem trwa. Dlatego indeksy naszej giełdy spadają

Święty Mikołaj ulotnił się z rynków akcji po pierwszej styczniowej sesji, a początek nowego roku może rozczarowywać wielu graczy. Po zwyżce o 6,5 proc. w grudniu WIG20 zniżył się o 1,5 proc. we wtorek, a podczas środowej sesji tracił nawet 2,7 proc. To zdecydowanie więcej niż inne parkiety, szczególnie te dojrzalsze. Spadkom z pewnością pomogły ścięte zalecenia strategiczne niektórych globalnych instytucji, np. Merrill Lynch ("umiarkowanie niedoważaj").

Nawrót obaw o konsumpcję, rynek pracy czy refinansowanie długu w dużych zachodnich gospodarkach dodatkowo uderzył w GPW. Kto policzył korelację tygodniowych zmian WIG20 z DAX czy FTSE, ten wie, że w ostatnich 5 latach było to 0,63-0,65, a korelacja miesięcznych zmian WIG20 względem DAX czy SP 500 to aż 0,82. To bardzo dużo, więc potencjalne zawirowania na Zachodzie pociągnęłyby w dół też GPW, bez względu na lokalne perspektywy. Tymczasem powszechne oczekiwania mówią o korekcie w I kwartale za sprawą refinansowania długu Hiszpanii.

Większość inwestorów obstawia jednocześnie pomyślny finał iberyjskiego rolowania długu, więc chce przechytrzyć rynek, wyprzedzając wyprzedaż akcji i mając przygotowaną gotówkę na spodziewaną "promocję" cenową podczas wzrostowego trendu. Dlatego nerwowość notowań jest podwyższona, a spodziewana korekta może dokonać się szybciej, niż rynkowa większość sądzi. W perspektywie kilku miesięcy pozytywne trendy na giełdach z pewnością będzie jednak wspierała, poza rosnącymi zyskami spółek, druga fala luzowania ilościowego w USA (600 mld USD).

Czego spodziewają się eksperci z całego świata?

Zarządzający z DWS TFI

Trudno przypuszczać, by rynek mógł kogoś pozytywnie zaskoczyć. Dlatego nie spodziewamy się żadnych fajerwerków związanych z początkiem nowego roku. Spodziewamy się dwumiesięcznej korekty, która rozpocznie się w połowie stycznia. Nie zakładamy, by była ona większa niż 10 proc., licząc od górki do dołka. Wyraźna słabość rynków wschodzących w stosunku do giełd światowych widoczna w ostatnich dwóch miesiącach może stanowić sygnał nadchodzącej korekty, podobnie jak poziom ryzyka na amerykańskim parkiecie. VIX doszedł do historycznie niskich wartości. Wciąż uznajemy, że rynek akcji w Ameryce podąża z grubsza ścieżką nakreśloną w latach 2004/05 — w czasie poprzedniego cyklu gospodarczego — co nasuwa podobieństwo obecnej sytuacji do początku 2005 r. W tamtym okresie, w ciągu pierwszych 4 miesięcy roku, nastąpiła długa, ale niespecjalnie bolesna fala korekcyjna, po której trend wzrostowy był kontynuowany.

Ciaran O’Hagan

strateg rynku długu w Societe Generale

Oczekujemy spowolnienia tempa napływu pozytywnych zaskoczeń z gospodarek. Obawiamy się odnowienia presji na kraje strefy euro podczas trudnego sezonu refinansowania w pierwszym kwartale.

Henk Potts

strateg rynku akcji w Barclays Wealth, zarządzającym 239 mld USD

Rynki oddalają się od wartości ustalonych przez bardzo silny rajd w grudniu, więc jest nieuchronne, że stracą część impetu wzrostowego. Istnieje wiele rodzajów ryzyka makro, więc inwestorzy w oczywisty sposób szukają wsparcia co do swojej wizji gospodarki.

Danny Yan

zarządzający 400 mln USD w Haitong Int. AM (Hongkong)

Nikt nie powiedziałby, że USA nie są na kursie do ożywienia. Jednocześnie jednak nikt nie wierzy, że USA chcą i mogą szybko zakończyć luzowanie ilościowe. Rekordowo drogie "soft commodities" mogą wkrótce znaleźć się pod presją przez drożejącego dolara i globalną podaż.

Zhang Kun

strateg w chińskim Guotai Junan Securities

Przewidziałem spadek chińskiego rynku w 2010 r. W 2011 r. znów nie będzie zysków, bo bank centralny podnosi stopy procentowe, by zatamować inflację. To największe ryzyko dla gospodarki.

1,7%

Tyle tracił WIG20 o godz. 16 w środę. Wczesnym popołudniem było nawet 2,7 proc. na minusie.

0,12%

Tyle zyskiwał wtedy londyński FTSE. Nowojorski SP 500 był tylko 0,16 proc. pod kreską.

0,63

Tak statystycznie wysoka jest korelacja FTSE i WIG20 w ostatnich 5 latach (pomiar tygodniowy).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane