Inwestorzy zalewają chińską giełdę

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 01-06-2015, 00:00

W ubiegłym tygodniu do funduszy akcji chińskich spółek napłynęło łącznie 4,5 mld USD — najwięcej od kwietnia 2008 r.

ERynek akcji w Państwie Środka jest rozgrzany do czerwoności. Dość powiedzieć, że główny indeks — Shanghai Composite — wzrósł w tym roku o ponad 40 proc. Silne zwyżki nie odstraszają inwestorów od zakupów.

Przeciwnie — z wyliczeń BofA Merryll Lynch wynika, że w ubiegłym tygodniu do funduszy akcji chińskich spółek napłynęło łącznie 4,5 mld USD, co jest najlepszym tygodniowym wynikiem od kwietnia 2008 r. Eksperci ostrzegają jednak, że inwestowaniena tym rynku staje się coraz bardziej ryzykowne.

— Podtrzymujemy neutralne nastawienie, ale jeśli nie nastąpi znaczące luzowanie, to je zweryfikujemy. Zadłużenie chińskich firm wzrosło w ciągu 7 lat z 72 do 125 proc. PKB, co oznacza, że analiza oparta na wskaźniku C/Z może być mylna — uważają analitycy BofA Merryll Lynch.

Inwestorzy zaangażowani w chińskie akcje typu A są zmuszeni płacić najwyższą cenę mierzoną wskaźnikiem EV/EBITDA przy najniższym na świecie wskaźniku rentowności kapitału własnego (ROE). W miarę jak dynamika PKB Chin będzie spadać w kierunku 3-4 proc. rocznie, zadłużenie firm będzie dla gospodarki coraz większym obciążeniem.Pomóc może tylko cięcie stóp.

— Konsens rynkowy przewiduje, że stopy procentowe w Chinach zostaną obniżone o 30 pkt. bazowych do II kw. 2016 r. Powinny być znacznie głębsze i sięgać 300 pkt. bazowych, jeśli wzrost gospodarczy rzeczywiście spowolni — uważają eksperci z BofA Meryll Lynch.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu