Inwestorzy zauważyli Lublin

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 08-05-2008, 00:00

Do marca Lubelskie było jedyną białą plamą na mapie inwestycji w strefach ekonomicznych. Przełomu dokonali Amerykanie.

Polskę wschodnią zaczynają doceniać koncerny i produkcyjne, i usługowe

Do marca Lubelskie było jedyną białą plamą na mapie inwestycji w strefach ekonomicznych. Przełomu dokonali Amerykanie.

Inwestorzy niezbyt dotychczas lubili Polskę wschodnią. Województwo lubelskie do niedawna było jedyne bez strefy ekonomicznej. Przełomu dokonała amerykańska firma Ball Packaging, która w marcu ogłosiła, że zbuduje w Lublinie zakład produkcji puszek do napojów za 200 mln EUR na terenie Mieleckiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (SSE).

Stolica kusi…

— Niedawno do Lublina wszedł drugi inwestor. Chodzi o Aliplast, belgijską spółkę, która wyda 35 mln zł na zakład produkcji profili i systemów aluminiowych. Docelowo zatrudni 100 osób — mówi Mariusz Błędowski, dyrektor mieleckiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu, do której należy strefa.

Kolejny projekt w Lublinie pojawi się jeszcze w tym miesiącu.

— Mamy w mieście 70 ha strefy. W przyszłym roku z tych terenów nie zostanie już nic — przewiduje Mariusz Błędowski.

Na Lublin zaczynają zerkać także koncerny centrów usług. Ostatnio o mieście wspominał m.in. Paweł Łobejko, szef warszawskiego centrum Accenture, które zatrudnia 700 osób.

— Lublin jest tańszy od popularnych miast, ma duży ośrodek akademicki, a droga do Warszawy jest dobra. Niewykluczone, że jeszcze w tym roku pojawi się tu duża inwestycja usługowa — przyznaje szef mieleckiej strefy.

…i okolice też

Ciekawość inwestorów budzi nie tylko stolica województwa. Tarnobrzeska SSE, również należąca do ARP, wydała w kwietniu zezwolenie dla firmy Janex, producenta kasz.

— Firma wyda 35 mln zł w Janowie Lubelskim — zapowiada Marek Indyk, szef Tarnobrzeskiej SSE.

Trwają procedury dla kolejnego inwestora.

Niedługo pojawi się jeszcze jedna firma w województwie. Tarnobrzeska SSE ma tu tereny w Łukowie (30 ha) Poniatowej (2 ha) i Janowie (40 ha).

— Zagraniczni inwestorzy zaczęli doceniać specjalne strefy w Polsce wschodniej. Ze względu na plany rozwoju infrastruktury drogowej naturalnym wyborem są okolice miast. Prężny ośrodek akademicki oraz duże areały dostępne w strefach sprawiają, że można tam rozpocząć zarówno działalność usługową, jak i produkcyjną. Ci, któ- rzy na to się zdecydują pierwsi, zyskają najwięcej — uwa- ża Paweł Panczyj z Ernst & Young.

Wschodnie województwa czekają lata wzmożonych inwestycji także w sektorze publicznym. Program Operacyjny Rozwój Polski Wschodniej na lata 2007-13 opiewa na 2,2 mld EUR.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu