Inwestorzy złożą o ferty wiążące na Plusa w maju

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 29-03-2011, 00:00

Ruszyło due diligence Polkomtela. Sprawdziliśmy, jak będzie wyglądać od kuchni

Ruszyło due diligence Polkomtela. Sprawdziliśmy, jak będzie wyglądać od kuchni

Z tygodniowym opóźnieniem ruszył kolejny etap sprzedaży Polkomtela. Siedem podmiotów wybranych przez akcjonariuszy operatora sieci Plus otrzymało dostęp do dokumentów. Mogą je oglądać poprzez wirtualny dataroom, przygotowany przez bank inwestycyjny Rothschild, doradcę KGHM w procesie sprzedaży. Kilka osób wyznaczonych przez każdy z podmiotów zainteresowanych kupnem Polkomtela będzie mogło zdalnie przeglądać dokumenty operatora przez najbliższe tygodnie.

— Wstępnie wyznaczono termin składania ofert wiążących na 6 maja, ale to data orientacyjna. Może się zmienić choćby wtedy, gdy jeden z oferentów poprosi o kilka dni zwłoki — mówi jeden z naszych rozmówców.

Prezentacja kontrolowana

Potencjalni nabywcy dostali dwa kilkusetstronicowe dokumenty przygotowane przez zewnętrznych doradców: firmy PricewaterhouseCoopers i Deloitte. To analizy finansowe i operacyjne spółki, pokazujące szczegółowo jej sytuację. Taka procedura, zastosowana też w przypadku sprzedaży TP Emitel i Telefonii Dialog, to vendor due diligence. Przenosi ona ciężar badania spółki na sprzedającego i daje mu kontrolę nad tym, jak spółka jest prezentowana inwestorom. Ma skrócić też czas badania i zmniejszyć koszty dla inwestorów z sektora private equity. Jest też mniej bolesna dla operatora, bo umożliwienie siedmiu podmiotom bezpośredniego badania Polkomtela mogłoby stworzyć lekkie zamieszanie w firmie, której funkcjonowanie i tak jest utrudnione ze względu na proces sprzedaży.

Po wstępnej analizie dokumentów inwestorzy będą mieli czas na bezpośrednie rozmowy z zarządem Polkomtela. Zarząd ma odbyć siedem spotkań, po jednym na każdego z zainteresowanych. Chętni do kupna operatora sieci Plus mogą też zadawać pytania podczas najbliższych sześciu tygodni. Wstępnie mówi się o 300 pytaniach, które może zadać każdy z zainteresowanych.

Gdy akcjonariusze dostaną wiążące oferty, zawężą listę chętnych. Być może wybiorą jeden podmiot do wyłącznych negocjacji. Mówi się też, że mogą wybrać 2-3 firmy do rokowań równoległych. Te podmioty mogą otrzymać możliwość przeprowadzenia pełnego due diligence Polkomtela.

 

Siedmiu chętnych

Na krótkiej liście kupujących jest szwedzka TeliaSonera, norweski Telenor i spółka zależna Zygmunta Solorza-Żaka. Jest też czterech inwestorów finansowych: Apax, KKR, Bain Capital i Providence Equity Partners. Z wyścigu odpadł Blackstone z TPG, którego mylnie podaliśmy na początku marca jako podmiot obecny na krótkiej liście.

Jak pisaliśmy wcześniej, PKN Orlen, KGHM Polska Miedź, PGE, Węglokoks i brytyjski Vodafone wybrały oferentów, którzy dawali najwięcej — 16-18 mld zł. Oferty wiążące mogą się różnić od pierwotnych, może na nią wpłynąć na przykład kara nałożona niedawno na Polkomtel przez urząd antymonopolowy czy decyzja UKE w sprawie stawek międzyoperatorskich. Możliwe są też przetasowania między nabywcami. Możliwe, że podmioty, które odpadły z procesu, wrócą jako firmy biorące udział w finansowaniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane