Czytasz dzięki

Inwestycje podnoszące jakość życia całego regionu

  • Materiał partnera
opublikowano: 30-07-2020, 13:14

Spółka Komunalna „Dorzecze Białej” jest w Małopolsce absolutnym liderem wykorzystania środków programu gospodarki wodno-ściekowej poza granicami aglomeracji ujętymi w Krajowym Programie Oczyszczania Ścieków Komunalnych. Spółka uzyskała z tej puli niemal połowę środków przeznaczonych na całe województwo: z dostępnych 60 mln zł pozyskała 29 mln zł. O szczegółach mówi Wojciech Skruch, prezes zarządu.

Kierowana przez pana spółka od wielu lat realizuje ważne inwestycje z punktu widzenia lokalnej społeczności, ale także o pozytywnym efekcie ekologicznym. Ma na tym koncie niemałe sukcesy. Proszę o nich opowiedzieć.
Niezmiennie utrzymujemy wysokie tempo inwestycyjne. Zaczęliśmy w 2010 r., kiedy dostaliśmy pierwszy grant z funduszy unijnych. Obecnie jesteśmy w trakcie realizacji dwóch projektów unijnych, tj. budowa sieci wodociągowej i kanalizacyjnej w miejscowościach Lubcza i Wola Lubecka w gminie Ryglice, to duży projekt o wartości ponad 22 mln zł. Kilkadziesiąt kilometrów sieci wodociągowo-kanalizacyjnej, do przyłączenia ponad 1.500 odbiorców. Zadanie finansowane jest z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014–2020. Drugie duże zadanie, które realizujemy, o wartości ponad 6 mln zł, to budowa i przebudowa sieci wodociągowej i kanalizacyjnej oraz modernizacja oczyszczalni ścieków w Ciężkowicach.
Wchodzimy również w kolejny proces zadań realizowanych ze środków krajowych. Jest to ogólnopolski program gospodarki wodno-ściekowej poza granicami aglomeracji ujętych w Krajowym Programie Oczyszczania Ścieków Komunalnych, realizowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, za pośrednictwem Funduszu Wojewódzkiego, który jest dysponentem środków. Przeprowadzono konkurs i w tym roku uzyskaliśmy decyzję o realizacji tych zadań oraz akceptacji naszych 14 wniosków o dofinansowanie na łączną kwotę ponad 29 mln zł. Z naszym udziałem własnym wartość inwestycji wyniesie 37 mln zł. Realizacja nastąpi do końca 2023 roku. Aktualnie jesteśmy w trakcie postępowań przetargowych na wyłonienie wykonawców tych zadań. Jesteśmy w Małopolsce absolutnym liderem, jeżeli chodzi o korzystanie z tego instrumentu finansowania. Uzyskaliśmy niemalże połowę środków, które były przeznaczone na całe województwo. Na 60 mln zł, które były do rozdysponowania, nasza spółka pozyskała ponad 29 mln zł. Nasze działania są bardzo pozytywnie odbierane przez mieszkańców i władze gmin. Wszystkie inwestycje robimy po to, by podnosić jakość życia całego regionu.

A jak w kilku słowach można opisać spółkę?
W tej chwili zatrudniamy 64 pracowników we wszystkich działach. Zarządzamy niemalże 800 km sieci wodociągowo-kanalizacyjnej na terenie 4 gmin: Tuchów, Ciężkowice, Ryglice  i Rzepiennik Strzyżewski. Mamy relatywnie bardzo nowoczesne rozwiązania, które sukcesywnie wdrażamy od kilku lat. Nieustannie dbając o ochronę środowiska, wprowadziliśmy bardzo rygorystyczne normy w procesie oczyszczania ścieków, po to, by oczyszczony ściek odprowadzany do odbiornika był neutralny dla środowiska. Dodatkowo, na nowych obiektach, które realizujemy, wprowadzamy rozwiązania energooszczędne, jeżeli chodzi o pompy, hydrofornie, przepompownie i inne urządzenia technologiczne. Wdrażamy instalacje OZE, czyli budujemy małe elektrownie fotowoltaiczne. Jedna już powstała przy oczyszczalni w Ciężkowicach, dzięki czemu będzie samowystarczalna w kwestii energii elektrycznej.
Ważnym punktem w naszej działalności jest podnoszenie świadomości mieszkańców odnośnie ochrony środowiska. Co roku organizujemy konkurs plastyczny dla uczniów, które mają zachęcać do oszczędzania wody, segregacji opadów, a wyniki ich pracy trafiają na nasze firmowe kalendarze. Docieramy do najmłodszych po to, by już teraz kształtować przyszłego odbiorcę naszych usług.

Czy pandemia COVID-19 wpłynęła na państwa działalność?
Mamy kilka obszarów działalności. W segmencie wodno-kanalizacyjnym ograniczyliśmy kontakt mieszkańców z inkasentami. Fakturowaliśmy w oparciu o prognozy, a nie odczyty. Koronawirus nie wpłynął na zwiększenie zużycia wody, bo zużycie domowe zrównoważyło to, które mogło być w tym czasie w firmach. W bilansie ogólnym dla naszego przedsiębiorstwa ten efekt był neutralny. Wzrosła natomiast produkcja śmieci. Mieszkańcy mieli więcej czasu podczas pracy zdalnej, więc znacznie zwiększyła się działalność remontowa. Był to sprzyjający czas na przemeblowywanie, wymianie wyposażenia, elektroniki, zatem wzrosła też produkcja śmieci wielkogabarytowych. Ludzie mieli możliwość zająć się domem, ogrodem, bezpośrednim otoczeniem, a to przełożyło się na większą ilość odpadów. Co do samego funkcjonowania firmy, nie zmniejszyliśmy zatrudnienia, wprowadziliśmy jedynie dodatkowe obostrzenia, czyli np. nie wchodziliśmy na posesje mieszkańców, a pracownicy mieli dodatkowe zabezpieczenia ochronne. Kolportowaliśmy wśród mieszkańców informację o tym, że jeżeli ktoś jest w kwarantannie, musi takie informacji ujawnić wcześniej. Z uwagi na specyfikę pracy ograniczyliśmy możliwość komunikowania się na ujęciach wody. Wprowadziliśmy zmianowość, w taki sposób, żeby na zmianie byli zawsze ci sami pracownicy. W razie gdyby zachorował któryś z nich i konieczna byłaby kwarantanna dla współpracowników, to wówczas wykluczona zostałaby tylko ta jedna ekipa, a kolejne zmiany mogłyby spokojnie pracować. Dostawa wody, oczyszczanie ścieków czy odbieranie odpadów musi odbywać się w trybie ciągłym, dlatego nie można było pozwolić na jakiekolwiek poluzowania obostrzeń.

A jaka przyszłość czeka „Dorzecze Białej”?
Mam swoją wizję na to miejsce. Chcę, wraz z całym zespołem, zmaksymalizować skanalizowanie obszaru działania spółki i wyjść na zewnątrz z naszą działalnością. Mamy znacznie większe możliwości produkcyjne, np. jeżeli chodzi o wodę. Chcielibyśmy ją dostarczać także do sąsiednich gmin. Jesteśmy jedną z większych spółek komunalnych w regionie i mamy wysokie ambicje. Chcemy dywersyfikować nasze usługi. Zmieniamy systemy informatyczne, zmieniamy systemy bankowe, wprowadzamy nowoczesne rozwiązania także w tej kwestii. Spółki komunalne mogą być prężnie działającym i nowoczesnym biznesem. Chcemy też oswajać wizerunek spółki w środowisku. Wchodzimy w sponsoring lokalnych klubów sportowych, finansujemy drużyny młodzieżowe po to, by wesprzeć lokalną społeczność. Jesteśmy otwarci na współpracę ze szkołami, klubami sportowymi, strażami pożarnymi. Nasza spółka ma misję w społeczeństwie, w którym funkcjonuje.

Rozmawiała Anna Knapek

Wyświetl galerię [1/3]

Wojciech Skruch, prezes zarządu spółki komunalnej "Dorzecze Białej"

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane