Inwestycje w edukację przynoszą wymierne zyski

  • Materiał partnera
opublikowano: 24-04-2019, 11:12

Z roku na rok w Polsce przybywa różnego rodzaju placówek gastronomicznych.Jednak przedstawiciele branży HoReCa podczas spotkania MADE Travel FOR Liebherr przekonują, że bez odpowiedniego szkolenia kadr restauratorzy szybko utkną w impasie.

MADE Travel FOR Liebherr to projekt, w ramach którego w całym kraju organizowane są spotkania czołowych polskich restauratorów i ekspertów branży. Takie „podróżujące” spotkania pozwalają na wymianę doświadczeń i najlepszych praktyk. Ostatnie wydarzenie, zorganizowane we wrocławskiej restauracji Dinette, zdominowała kwestia przygotowania kadr do zawodu. 

Najważniejsza inwestycja: Czołowi polscy restauratorzy i przedstawiciele sektora HoReCa na spotkaniu MADE Travel FOR Liebherr we wrocławskim lokalu Dinette zgodnie podkreślali, że szkolenia personelu są obligatoryjnym warunkiem dla dalszego rozwoju branży.

— Jak stwierdził Henry Ford, „Firmy, które rosną dzięki rozwojowi i ulepszeniom, nie zginą. Ale kiedy firma przestaje być twórcza, kiedy uważa, że osiągnęła doskonałość i teraz musi tylko produkować — już po niej”. Rozwój i ulepszenia są możliwe dzięki edukacji i nieustannej nauce. Tymczasem w zdecydowanej większości konceptów restauracyjnych w Polsce nie dość, że menedżerowie nie inwestują w szkolenia pracowników, sami również nie chcą się edukować — zauważyła Agnieszka Małkiewicz z FOR Solutions (dawniej MADE). 

Również Jolanta Jurkowlaniec, właścicielka Dinette, przyznała, że polscy restauratorzy stawiają niewielkie wymagania przed swoimi pracownikami. 

— A gdyby każdy właściciel w branży gastronomicznej dbał o odpowiednio wyszkoloną kadrę, nie byłoby dziś tego problemu — skwitowała. 

Klucz do sukcesu

Według danych GFK, rynek gastronomiczny od ponad dekady jest na fali. Jego wartość tylko w ciągu ubiegłego roku wzrosła o ponad 10 pkt. proc. w porównaniu z 2017 r. Zwiększyła się też liczba punktów gastronomicznych, w tym restauracji czy placówek sezonowych. 

— Jednak około 85 proc. projektów, upada w ciągu roku od uruchomienia. Kadrę zarządzającą w tym sektorze stanowią na ogół osoby z zupełnie różnych branż, utalentowane ale bez przygotowania menedżerskiego, uczą się na zasadzie prób i błędów. Nie mają elementarnej wiedzy. Nie potrafią przeanalizować całego przedsięwzięcia. Ponadto, gdy restauratorzy z sukcesem rozwijający swój pierwszy lokal zaczynają otwierać kolejne, kopiują ich model zarządzania. Ten jednak w nowych realiach zupełnie się nie sprawdza — tłumaczył Adrian Łukaszewicz, opiekun merytoryczny studiów dedykowanych branży HoReCa w Akademii Leona Koźmińskiego, która jest partnerem merytorycznym konferencji MADE FOR Restaurant w 2019 r. czyli cyklicznych biznesowych spotkań przygotowanych dla branży, na wzór MADE Travel FOR Liebherr. 

Stąd inwestycje w szkolenia i menedżerów oraz pracowników każdego szczebla stanowią klucz do sukcesu dla całej branży. 

— Skuteczna budowa zespołu opiera się także na stałej obecności właścicieli konceptu, którzy stanowią nie tylko autorytet dla pracowników, ale są też osobiście zaangażowani i… znają się na tym, co robią — zauważa Renata Targosz, współwłaścicielka krakowskiego bistro ZaKładka Bistro de Cracovie. 

Z pasją i fascynacją

Potrzeba edukowania każdego uczestnika rynku HoReCa stała się ważna szczególnie teraz, gdy branża rozwija się w tak dobrym tempie. 

— Ostatnie dziesięć lat polskiej gastronomii okazało się przełomem. Teraz nasza branża wydobywa się wreszcie z patologicznego błota i wchodzi w poziom gastronomii profesjonalnej, gdzie wartość stanowi zarówno gość, klient, jak i sam pracownik, w którego trzeba inwestować i zarazem sprawić, by identyfikował się z logo firmy, jakie ma na swojej służbowej koszulce — mówiła Jolanta Jurkowlaniec. 

— Nie warto iść na kompromisy — dodała. Warto natomiast np. zamknąć lokal, aby przeprowadzić w nim profesjonalne szkolenia dla kadry. Jolanta Jurkowlaniec zapewnia, że straty finansowe wynikające z zamknięcia restauracji szybko są rekompensowane zyskami, jakie przynosi dobrze przeszkolony pracownik. Inwestycja w edukację pracowników po prostu się opłaca. 

 — Pracownicy, którzy mają możliwości rozwoju i pogłębiania kompetencji, znacznie bardziej utożsamiają się z firmą, są bardziej zaangażowani i lojalni w stosunku do pracodawcy. Oprócz satysfakcjonującego wynagrodzenia i dobrej atmosfery w pracy trzecim kluczowym czynnikiem motywacyjnym jest właśnie możliwość podnoszenia kwalifikacji zawodowych — przekonywała Aleksandra Batko, przedstawicielka firmy Fore — dystrybutora wysokiej klasy sprzętu chłodniczego marki Liebherr, partnera MADE Travel FOR Liebherr. 

Katarzyna Porada, współwłaścicielka kawiarni Kofeina Art Cafe oraz Kofeina 2.0 z Opola, zwracała uwagę, że w Polsce jest dużo ciekawych możliwości edukacyjnych. 

— Mamy bardzo dobrych specjalistów w swoim gastronomicznym fachu i fascynatów. Mówię tutaj na przykład o sommelierach, baristach czy piwowarach. To ludzie z ogromną wiedzą i autorytetem w swoich dziedzinach. Nasza rodaczka Agnieszka Rojewska jest aktualną Mistrzynią Świata Baristów, sommelier Piotr Pietras zajął 6. miejsce na Mistrzostwach Świata Sommelierów. Od takich osób warto się uczyć, a ludzie z pasją chętnie dzielą się swoją wiedzą — opowiadała Katarzyna Porada. 

Dobra prowokacja

Dla Andrzeja Sieczkowskiego, założyciela łódzkiego konceptu LOKAL, głównym celem w trakcie rekrutacji nowych pracowników jest wyłowienie nie dobrego rzemieślnika, ale kulinarnych artystów, którzy potrafią przygotować ciekawe, smaczne, ale zarazem proste dania przy użyciu prostych technik. 

— To jest prawdziwa sztuka kulinarna, a wielu kucharzy po prostu tego nie potrafi. Dzięki temu mogą oni tworzyć własne przepisy. To daje frajdę naszym kucharzom, zabija nudę — przekonywał właściciel LOKALu. 

Wolność i możliwość kreowania własnych dań to nie tylko sposób na rutynę. Jolanta Jurkowlaniec dodała, że dużą satysfakcję daje pracownikom umieszczenie ich autorskich dań w karcie menu. W Dinette — która również opiera się na tym samym co LOKAL modelu działania — szef kuchni nie jest twórcą wszystkich dań, ale często — ich inspiracją albo mentorem ich autorów. 

Istotny element edukacji, zdaniem Arletty Ziemian, współtwórczyni wrocławskiego Browaru Stu Mostów, stanowić powinna również integracja branży. 

— Integracja branży gastronomicznej powinna pomóc w wymianie doświadczeń, nawiązywaniu nowych kontaktów i uczeniu się od siebie wzajemnie. Każdy z nas ma inne spojrzenie. Warto w dobie internetu spotkać się na zewnątrz, szukać pretekstów, jak np. promocja książki czy w naszym przypadku Międzynarodowy Dzień Piwa i Piwowara, aby organizować różnego rodzaju spotkania i łączyć branżę. 

Dzięki temu osoby, które nie mają czasu na co dzień, mają doskonałą motywację do spotkania, wymiany doświadczeń, podzielenia się wiedzą, pomysłami czy problemami codziennymi. A w grupie łatwiej je rozwiązać. Warto w ten sposób prowokować branżę, wynajdować preteksty do spotkań. Potrzebujemy więcej inicjatyw, szerszego spojrzenia, zmiany myślenia, jeśli wszyscy chcemy na tym skorzystać — tłumaczyła Arletta Ziemian. 

— Trzeba budować mosty, a nie je palić — dodała, podsumowując wrocławskie spotkanie MADE Travel FOR Liebherr. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu