Inwestycje w nowe technologie z dużą szansą na sukces

opublikowano: 11-03-2019, 22:00

Na rynku funduszy private equity takich zespołów jak nasz, z 20-letnim doświadczeniem, nie ma wiele.

ROZMOWA Z... TOMASZEM CZECHOWICZEM, PARTNEREM ZADZĄDZAJĄCYM MCI CAPITAL, FUNDUSZEM TECHNOLOGICZNYM

Podczas tegorocznego Polish Economic Forum w Londynie prowadziliście warsztaty o budowaniu wartości spółki, ocenialiście najlepsze projekty, nie mówiąc o licznych spotkaniach z przedstawicielami biznesu i studentami. Jaki cel przyświeca waszej obecności na Forum?

Zawsze chętnie dzielimy się wiedzą. Jako jeden z czołowych funduszy private equity w naszej części Europy mamy spore doświadczenie w selekcji spółek, tworzeniu wartości, łączeniui zwiększaniu skali działalności, a na koniec sprzedaży aktywów. Nie jest to wiedza powszechna. Studenci z najlepszych brytyjskich uczelni od dawna interesują się branżą private equity, mają wiele praktycznych pytań, stąd nasza obecność na forum. Na rynku funduszy PE od kilku lat widać gwałtowne ożywienie. Z roku na rok rośnie zarówno wartość nowych inwestycji, jak i środków pozyskiwanych przez fundusze od inwestorów.

Skąd ten boom?

Są co najmniej dwie przyczyny. Po pierwsze, rynki giełdowe straciły nieco na atrakcyjności. W firmach prywatnych wartość buduje się szybciej niż w spółkach giełdowych, co przekłada się na wyższe stopy zwrotu dla inwestorów, którzy powierzają swoje środki funduszom. Po drugie, i to chyba ważniejsze, istotną rolę we wzroście rynku mają inwestycje w nowe technologie. Ten sektor gospodarki rośnie zdecydowanie najszybciej i przyciąga sporą uwagę inwestorów.

Na rekordowo wysokim poziomie utrzymują się wyceny spółek. Z ostatniego raportu Bain & Co. wynika, że średnie ceny, po których fundusze PE przejmowały spółki w ubiegłym roku, to około 11x zysk EBITDA. Czy kupując po takiej cenie można jeszcze zarobić na inwestycji?

Takie wskaźniki nie są rzadkością, to prawda. Co więcej, w segmencie spółek cyfrowych są często jeszcze wyższe. Tutaj jednak inwestorzy obok rozwoju konkretnej spółki mogą liczyć także na dodatkowe dwucyfrowe tempo wzrostu samego rynku. O takiej sytuacji nie można mówić w sektorze nieruchomości czy infrastruktury. Nasz rynek na pewno nie jest łatwy. Fundusze pozyskują coraz więcej środków, rośnie presja na zakupy, a jednocześnie nie pojawia się nagle więcej atrakcyjnych spółek do przejęcia. Obecne warunki wymagają od funduszy sporego doświadczenia i niemałych umiejętności w budowaniu wartości spółki. Popularny „smart buy” stał się ważniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. Liczy się też struktura transakcji oraz od początku gotowy pomysł na rozwój i wyjście z inwestycji.

MCI Capital skupia się na inwestycjach w branży technologicznej. Jakie macie dalsze plany ekspansji i gdzie szukacie celów do przejęcia?

Interesują nas przede wszystkim spółki dojrzałe, które mają bardzo silny element cyfryzacji i technologii w swoim DNA lub też gotowe są go wprowadzić. Inwestujemy głównie w FinTech, e-commerce i infrastrukturę IT. Ostatnio zrealizowaliśmy dwa duże wyjścia z FinTech — sprzedaż Dotpay/eCard i iZettle, ale nie wykluczamy ponownego zaangażowania w ten sektor. Przyglądamy się nie tylko firmom związanym z przemysłem i automatyzacją, ale też medycyną. Kluczowy jest pierwiastek rozwoju cyfrowego, dobry zespół zarządzający, pomysł na rozwój, jak również nasze przekonanie, że mamy kompetencje, aby pomóc spółce. Nasze inwestycje skupiamy głównie w Europie Środkowej. To region z ogromnym potencjałem, szybką absorpcją technologii, często niedoceniany przez wielu graczy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu