Inwestycjom przyda się unijne wsparcie

Barbara Warpechowska
opublikowano: 19-06-2015, 00:00

Coraz więcej firm chemicznych inwestuje w rozwój, rozbudowuje moce produkcyjne lub wydłuża łańcuch produktowy

Dobrym prognostykiem dla branży jest pozytywna opinia wydana przez ekspertów Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) programowi Innochem. Tomasz Zieliński, prezes Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego (PIPC) podkreśla, że dotychczas nie było żadnego programu, który wspierałby wyłącznie i bezpośrednio chemię.

— Eksperci tworząc program starali się nie zawężać dziedzin, które mogą liczyć na dotację. Będą mogły się o nią ubiegać projekty związane z rafinacją ropy naftowej, dodatkami do paliw i olejów mineralnych, nawozami, wielkotonażowymi tworzywami polimerowymi i produktami specjalistycznymi — dodaje prezes. Izba pracuje teraz nad szczegółami i w ciągu najbliższych tygodni złoży ostateczną wersję programu.

Nowoczesne kauczuki

Największą obecnie inwestycją Synthosu jest budowa fabryki kauczuków SSBR stosowanych do produkcji nowoczesnych opon samochodowych, na które będzie coraz większe zapotrzebowanie. Budowa w Oświęcimiu pochłonie 555 mln zł. Inwestycja realizowana jest przez Synthos Dwory 7 na podstawie umowy licencyjnej ze spółką The Goodyear Tire & Rubber Company.

Uruchomienie instalacji planowane jest na tegoroczne lato. Firma odłożyła na razie projekt budowy w Brazylii fabryki produkującej gumę syntetyczną. Inwestycja miała kosztować 170 mln USD.

— Tamtejszy rynek jest dla nas interesujący, ale w tej chwili intensywnie pracujemy nad optymalizacją kosztu dostaw na ten rynek — mówi przedstawiciel firmy. Jedyny w Polsce i drugi w Europie producent używanejdo produkcji szkła sody kalcynowanej rozbudowuje swoje wytwórnie. Zakład w Inowrocławiu z obecnych 600 tys. zwiększy swoje możliwości do 800 tys. ton rocznie. Ukończony pierwszy etap przyniósł już wzrost możliwości o 60 tys. ton produktów rocznie. Całkowita wartość inwestycji wyniesie około 265 mln zł. Z kolei w zakładzie w Janikowie zakończyła się inwestycja mająca na celu intensyfikacjęprodukcji soli suchej. Produkcja tego surowca rośnie z 1 tys. ton do 1,7 tysiąca ton dziennie. Wartość inwestycji to ponad 77 mln zł. © Ⓟ

— Musimy inwestować w nowe moce. Inaczej nie bylibyśmy w stanie sprostać rosnącej konkurencji i oczekiwaniom klientów. Rozwój biznesu sodowego ma dla nas kluczowe znaczenie, wobec zapisanego w strategii naszej grupy założenia globalnej ekspansji — podkreśla Dariusz Krawczyk, prezes Ciechu.

Kwas z PCC

W PCC Rokita zakończono inwestycję zmiany technologii elektrolizy soli (instalacja do produkcji ługu sodowego i chloru) na nowoczesną, przyjazną środowisku. Koszt — ponad 280 mln zł. Dzięki temu zwiększą się moce produkcyjne i spadną koszty. W 2012 r. produkcja wynosiła ponad 120 tys. ton rocznie, do 2017 r. spółka planuje zwiększyć możliwości wytwórcze o ponad jedną trzecią. Według szacunków ograniczenie zużycia energii przyniesie około 20 mln zł oszczędności rocznie. Spadnie też emisja CO 2. Nadwyżki chloru będą wykorzystywane do zaspokojenia wewnętrznych potrzeb oraz dostarczane do powstającego na terenie parku przemysłowego w Brzegu Dolnym, zakładu, który będzie produkował ultraczysty kwas monochlorooctowy. Inwestycję, której koszty szacuje się na 293 mln zł, realizuje specjalnie powołana w tym celu spółka PCC MCAA. Rocznie zakład będzie wytwarzał 42 tys. ton kwasu monochlorooctowego. Niemiecki koncern stanie się jednym z większych producentów. Dla porównania najwięksi producenci tego surowca, firma CABB i Akzo Nobel, wytwarzają w Europie około 200 tys. ton tego surowca rocznie. Kwas monochlorooctowy z Polski będzie dostarczany do odbiorców na całym świecie. Jest wykorzystywany w przemyśle spożywczym oraz do produkcji leków, produktów higieny osobistej, kosmetyków, barwników i środków ochrony roślin.

Biosurfaktanty z Boruty

Biosurfaktanty to przyjazne środowisku odpowiedniki chemicznych surfaktantów, czyli substancji powierzchniowo czynnych będących składnikami preparatów czyszczących, kosmetyków, leków, a nawet produktów spożywczych.

— Nasz projekt dotyczy technologii produkcji biosurfaktantów z biomasy rzepakowej z wykorzystaniem bakterii z rodzaju Bacillus — wyjaśnia Marcin Pawlikowski, wiceprezes spółki Boruta- Zachem. Do końca sierpnia zostaną zamontowane urządzenia umożliwiające produkcję biosurfaktyny w Bydgoszczy. Inwestycje w produkcję biosurfaktantów mają pochłonąć 43 mln zł. Pierwsze dostawy wyjadą z fabryki w tym roku. Boruta- Zachem podpisał ze spółką ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich kontrakt na dostawę 100 ton biosurfaktantów w po 245 USD za kilogram. © Ⓟ

DOSTRZEŻENI PRZEZ UNIĘ: Polskie firmy z branży chemicznej inwestują w unowocześnienie i zwiększanie mocy produkcyjnych. Dotychczas nie było jednak programu wspierającego wyłącznie firmy chemiczne. Wprowadzony w nowej perspektywie UE program Innochem wreszcie to zmienił. [FOT. ARC]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu