Inżynieryjne w górę, mieszkaniowe w dół

Agnieszka Zielińska
opublikowano: 28-04-2009, 00:00

Mniejsza liczba zleceń, rosnąca konkurencja i ryzyko deflacji. To nowe problemy z którymi obecnie boryka się sektor budowlany.

Pogarszają się perspektywy dla branży budowlanej, ale nie dla całej

Mniejsza liczba zleceń, rosnąca konkurencja i ryzyko deflacji. To nowe problemy z którymi obecnie boryka się sektor budowlany.

Z najnowszego raportu "Sektor budowlany w Polsce. I połowa 2009 — Prognozy na lata 2009-2011", opracowanego przez firmę badawczą PMR, wynika, że nastroje firm budowlanych są najgorsze od prawie pięciu lat. Budowlańcy zapowiadają jednocześnie ostrą walkę cenową, czego skutkiem może być deflacja w sektorze.

Najbardziej atrakcyjnymi segmentami rynku w najbliższych latach będą: budownictwo drogowe i energetyczne. Na spadek zamówień nie będą też narzekały firmy realizujące obiekty sportowe.

Więcej pesymistów

Spadek nastrojów w branży jest radykalny. Obecnie zaledwie 9 proc. największych firm budowlanych działających w Polsce ocenia swoją sytuację dobrze. Tymczasem rok wcześniej wśród badanych było aż 82 proc. zadowolonych ze stanu firmy. Prognozy, co do dalszego rozwoju sytuacji nie są jednak jednoznaczne.

Blisko 31 proc. badanych firm spodziewa się poprawy, a 33 proc. uważa, że ulegnie sytuacja się pogorszy.

Podobnie jest z oceną obecnego portfela zamówień. Około 31 proc. firm jest zadowolonych z liczby zleceń (pół roku wcześniej 80 proc.), a przeciwną opinię wyraża 32 proc. badanych.

Z raportu wynika jednocze-śnie, że sytuacja finansowa największych firm budowlanych w dalszym ciągu jest dobra. Uważa tak 60 proc. badanych (pół roku temu 86 proc.).

— Dobra sytuacja finansowa firm budowlanych jest rezultatem korzystnej koniunktury w latach 2006-07 i kontraktów podpisywanych na bardzo dobrych warunkach. Ponadto, z uwagi na spadki cen materiałów budowlanych, wiele kontraktów zawartych w 2008 r. realizowanych w latach 2009-2010 charakteryzować się będzie marżą wyższą od zakładanej, dzięki czemu sytuacja finansowa dużych firm budowlanych nie ulegnie pogorszeniu — twierdzi Bartłomiej Sosna, autor raportu i analityk rynku budowlanego w firmie PMR.

Niestety, na razie wśród przedsiębiorstw jest więcej pesymistów niż optymistów, blisko 28 proc. ankietowanych przewiduje, że pod koniec tego roku ich sytuacja finansowa będzie lepsza niż w roku 2008. Odmiennego zdania jest natomiast 32 proc. badanych.

Koło ratunkowe

Z badań PMR wynika, że w obliczu kryzysu firmy budowlane będą konkurować na rynku obniżaniem cen.

Blisko połowa zbadanych przedsiębiorstw budowlanych deklaruje szukanie tańszych dostawców materiałów i podwykonawców, a blisko 40 proc. z nich będzie renegocjować ceny z obecnymi kontrahentami.

W rezultacie aż 44 proc. badanych firm zamierza pozyskiwać nowe zlecenia, przedstawiając niższe niż dotychczas oferty cenowe.

— Presja na spadek cen usług budowlanych w najbliższych miesiącach będzie się nasilać. Na razie wskaźnik inflacji w budownictwie wyniósł w marcu zaledwie 1,3 proc., jednak w drugiej połowie roku mogą być to nawet wartości ujemne. Deflacja w budownictwie będzie mieć także wpływ na niższą wartość produkcji budowlanej ponieważ prace zostaną wykonane niższym kosztem — ocenia Bartłomiej Sosna.

W opinii ponad 40 proc. firm inwestycje w sektorze publicznym mogą złagodzić skutki spowolnienia.

Ich zdaniem taką szansę dają zwłaszcza inwestycje realizowane w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego.

Jakie segmenty rynku mają ich zdaniem w tej chwili najlepsze perspektywy? Należy do nich na pewno budownictwo drogowe (tego zdania jest 88 proc. firm), sportowo-rekreacyjne (50 proc.) i energetyczne (35 proc.).

W grupie najgorzej ocenianych sektorów są natomiast: rynek mieszkaniowy (za perspektywiczny uznało go tylko 5 proc. badanych firm), budownictwo magazynowe i biurowe.

Z raportu wynika ponadto, że blisko trzy czwarte ankietowanych firm oczekuje od władz publicznych szybszej realizacji dużych projektów współfinansowanych ze środków unijnych. Jednocześnie, prawie połowa przedsiębiorstw postuluje wprowadzenie zaliczek dla wykonawców tego typu projektów.

— Oceniając wyniki badania, można krótko podsumować, że firmy, dla których podstawowym segmentem rynku jest budownictwo inżynieryjne, czyli blisko 57 proc. badanych, oczekują poprawy sytuacji. Natomiast przedsiębiorstwa, dla których głównym obszarem działalności jest budownictwo mieszkaniowe lub biurowo-magazynowe, są dużo mniej optymistyczne w formułowaniu prognoz na najbliższy rok — ocenia Bartłomiej Sosna.

Agnieszka

Zielińska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Zielińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu