Irańska ropa w Płocku: mniej siarki, więcej benzyny

12-04-2018, 22:00

Do płockiej rafinerii PKN Orlen trafia właśnie 130 tys. ton ropy z Iranu, którą wziął na pokład w Zatoce Perskiej tankowiec Delta Kanaris. Koncern zgodnie ze swoją strategią coraz bardziej różnicuje źródła zaopatrzenia. Ropa z Iranu jest lżejsza od rosyjskiej, stanowiącej główny wsad surowcowy stosowany w płockiej Petrochemii. Zawiera także mniej siarki i metali ciężkich. Będzie można z niej wyprodukować więcej benzyn i innych paliw napędowych.

Ropa naftowa występuje w naturze w bardzo licznych odmianach. Różnią się one między sobą gęstością, co wynika z zawartości składników mineralnych. Domieszki te odzyskuje się w trakcie przeróbki, w efekcie której z surowej ropy otrzymuje się paliwa płynne i pozostałości służące jako surowiec w przemyśle petrochemicznym. W płockiej rafinerii, w procesie takim, aby uzyskać benzynę do silników samochodowych, uczestniczy aż 12 instalacji termicznych i ciśnieniowych.

Ze względu na różny skład chemiczny poszczególnych rodzajów ropy — a płocka rafineria jest przygotowana na przerób ponad 25 jej gatunków — każdy nowy surowiec wymaga przetestowania w instalacjach produkcyjnych pod kątem sprawności technicznej urządzeń i ekonomicznej efektywności. Taki test ropy Iranian Light został przeprowadzony na początku 2017 r. i dał obiecujące wyniki.

— Testy nowego gatunku ropy to proces złożony i wieloetapowy. Początkowo wykorzystujemy w nim zaawansowane narzędzia informatyczne, które na podstawie teoretycznych danych pozwalają określić, czy konkretny gatunek nadaje się do przetwarzania w naszych instalacjach i czy będzie to ekonomicznie uzasadnione. Dopiero później przechodzi się do testowania próbek surowca w laboratoriach rafineryjnych. Szczególnie ważnym kryterium doboru tak gatunku ropy jest to żeby była w pełni bezpieczna dla instalacji — mówi Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen.

Próbka ropy Iranian Light testowana dotychczas w Płocku liczyła około 250 tys. ton. Uzyskano z niej więcej tzw. produktów białych, tzn. olejów napędowych — lekkiego i ciężkiego, oraz surowych benzyn niż z ropy rosyjskiej. To właśnie testy próbek pozwalajądobrać parametry przerobu w taki sposób, aby odbiorcom zapewnić produkty finalne wysokiej jakości, a przetwórcy zadowalające marże.

— Z eksploatacyjnego punktu widzenia istotne jest to, że z irańskiej ropy otrzymujemy duże ilości produktów niewymagających później dalszej skomplikowanej, a więc i kosztownej, obróbki — wyjaśnia Jacek Smyczyński, dyrektor Biura Efektywności i Optymalizacji Produkcji płockiej rafinerii.

Jego zdaniem, że pod względem energochłonności przeróbki obu gatunków ropy — rosyjska i irańska — są do siebie podobne. Koszty przetwarzania powinny więc być zbliżone. Szczegółowe analizy chemiczne wskazują także, że pochodząca znad Zatoki Perskiej ropa Iranian Light zawiera mniej siarki. PKN Orlen zakupił w realizowanej obecnie transakcji 130 tys. ton ropy irańskiej. Wydajność instalacji wytypowanej do jej przerobu jest na tyle wysoka, że „irańską” benzynę będzie można zatankować w czasie długiego majowego weekendu.

Klasyfikacja ropy naftowej

- Ciężka — lekka

Jako ropy lekkie klasyfikuje się gatunki o ciężarze właściwym (gęstości) poniżej 825 kg/m sześc. Ropy ciężkie charakteryzują się zaś gęstością powyżej 875 kg/ m sześc. Między tymi wartościami plasują się ropy średnie.

- Kwaśna — słodka

Siarka jest niepożądanym składnikiem ropy. Za gatunki kwaśne uznano te o dużej zawartości tego pierwiastka. Graniczną dla klasyfikacji zawartością siarki jest 0,5 proc. Poniżej tej wartości ropy są „słodkie”, a powyżej — „kwaśne”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Irańska ropa w Płocku: mniej siarki, więcej benzyny