Irena i Krosno: lepiej późno niż wcale

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 15-12-2006, 00:00

Gospodarka kwitnie, większość spółek poprawia wyniki i korzysta z giełdowej hossy. Giełdowi producenci szkła mają jednak problemy. Wyniki Ireny i Krosna na tle pozostałych spółek są fatalne, co oczywiście sprawia, że w tym roku nie uczestniczą w hossie. Podobnie jest w grudniu. Na półmetku miesiąca główne indeksy zyskują kilka procent. Notowania Krosna spadły tymczasem ponad 13 proc., a Ireny 7 proc.

Patrząc na historyczne wyniki Krosna i Ireny, od razu widzimy, że obie spółki najlepiej radziły sobie w czasach, gdy gospodarka nie rosła lub rosła wolno, a złoty był o wiele słabszy. Dziś, gdy jest odwrotnie, spółki próbują odzyskać rentowność. W minionym kwartale sprzedaż Ireny spadła o 25 proc. Silny złoty bardzo szkodzi producentowi kryształów, który znaczną część produkcji kieruje na eksport. Do tego spadek przychodów wywołało planowe ograniczenie produkcji kryształów (od końca IV kwartału 2005 r.). Kryształy częściowo zastąpiono szkłem sodowym.

Spółka z Inowrocławia postrzega rynek szkła sodowego jako bardziej perspektywiczny i na nim koncentruje działalność marketingową. W tym celu realizuje szeroko zakrojony program inwestycyjny, dzięki któremu produkcja szkła sodowego formowanego automatycznie ma znacząco wzrosnąć. To powinno zwiększyć sprzedaż i umożliwić powrót do rentowności.

Także w Krośnie, kontrolowanym przez Zdzisława Sawickiego, konieczne są zmiany. Restrukturyzacja przynosi efekty, choć jest jeszcze co poprawiać. W III kwartale przychody spółki spadły o kilkanaście procent, a zysk brutto ze sprzedaży o blisko 23 proc. Tej spółce także przeszkadza mocny złoty. Krosno narzeka również na wzrost cen energii. Wpływ na poziom sprzedaży miało też przeniesienie produkcji z centrum miasta do hal przy głównej siedzibie. Spadek produkcji z tego tytułu w pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku szacowany jest na 17,1 mln zł.

W III kwartale widać już było sygnały poprawy. Spółka wypracowała zysk operacyjny o ponad 100 proc. wyższy niż w takim samym okresie 2005 r. Był to na pewno efekt niskiej bazy, ale nie tylko. Widać już skutki restrukturyzacji organizacyjnej i kosztowej. Będą one coraz bardziej widoczne w kolejnych kwartałach. Spółka prowadziła też akcję promującą sprzedaż eksportową i walczyła o wejście na nowe rynki zagraniczne. Dla Krosna sprzedaż zagraniczna nadal jest jednym z głównych kanałów dystrybucji.

Zmiany w obu firmach świadczą o tym, że Irena i Krosno doskonale zdawały sobie sprawę, że mają problem i próbowały go rozwiązać. Bez tego byłyby outsiderami rynku także w przyszłym roku. Restrukturyzacja i zmiany w obu firmach dobiegają końca. Można więc założyć, że teraz ich wyceny będą odrabiać straty do rynku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu