Itaka inwestuje na Wyspach Kanaryjskich

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 27-12-2011, 00:00

Największy touroperator chce urosnąć o 25 proc. Aby kontrolować obsługę klientów, zakłada zagraniczne spółki.

Itaka, największy touroperator w Polsce, inwestuje za granicą. Ma z czego, bo firma, która będzie mieć w tym roku ponad 1 mld zł obrotu, wypracuje 30-35 mln zł zysku brutto.

— Zamierzamy otwierać w krajach, do których jeżdżą klienci, spółki zajmujące się organizacją wycieczek na miejscu i transferami. Będziemy w nich większościowymi właścicielami. Dotąd korzystaliśmy z usług firm zewnętrznych. Niektóre z nich będą naszymi partnerami, ale dzięki inwestycji będziemy mieć wpływ na standard obsługi — mówi Piotr Henicz, wiceprezes Itaki.

Przyznaje, że tę zagraniczną ekspansję firma już zaczęła. — Zarejestrowaliśmy firmę na Wyspach Kanaryjskich. Jeszcze nie mogę ujawnić nazwy partnera ani wartości inwestycji. Będzie niemała, bo musimy być na wszystkich wyspach, a do obsłużenia jest 120 tys. klientów — mówi Piotr Henicz.

Następną spółkę założy w Turcji, gdzie rocznie wysyła 80 tys. osób. — Tu też już znaleźliśmy partnera. Gdy padło hasło, że szukamy, dostaliśmy bardzo dużo propozycji — mówi wiceprezes Itaki. Konkurencja różnie ocenia ruch Itaki. — Pomysł nie jest nowy, ale dobry. Nie sądzę jednak, żeby miało to znaczący wpływ na spółkę. Własną agencję ma wiele firm, np. Alfa Star w Egipcie. Neckermann współpracuje z lokalnymi agencjami — mówi Marek Węgierek, prezes Neckermann Polska. Na usługach na miejscu można zarobić. — To 1,5 proc. obrotów, przede wszystkim zarabia się na wycieczkach fakultatywnych — szacuje Marek Andryszak, prezes TUI Poland.

— Na krótką metę to dobry krok, ale długoterminowo — wielki minus. Spółki w destynacjachstają się monopolistami i mają gorszą ofertę od konkurencyjnych firm — twierdzi jeden z rozmówców. Itaka zamierza w przyszłym roku rosnąć. — Chcemy zwiększyć liczbę klientów o 20-25 proc. Wszystko wskazuje na to, że przekroczymy 550 tys. klientów i 1,35 mld zł obrotu. Zysk brutto będzie oscylował wokół 40 mln zł — przewiduje Piotr Henicz.

Szanse, że te prognozy się sprawdzą, są spore, bo od kilku lat zarząd Itaki planuje wyniki, a margines błędu to 3-5 proc. Ale… — Itaka chce mieć o 100 tys. klientów więcej. Na podstawie świetnej przedsprzedaży

oferty na lato 2012 TUI Poland sądzi, że liczba klientów wzrośnie w przyszłym roku o 40-50 proc. Świetne wyniki komunikuje Rainbow Tours. Tylko tych trzech operatorów chce zdobyć 300 tys. nowych klientów, a cały rynek ma 1,2 mln. Rynek raczej nie urośnie na tyle, by wszyscy z wymienionej trójki mogli aż tyle zyskać, czyli

ktoś odda sporą część klientów — przewiduje Marek Andryszak. Itaka to kolejna firma, która wychodzi za granicę. W polskich inwestycjach zagranicznych widać duże ożywienie. Po trzech kwartałach wyniosły niemal 3,8 mld EUR, wobec 2,3 mld EUR przed rokiem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu