IV RP usycha z pragnienia, a strategii wodnej nie ma

Mariusz Zielke
19-04-2007, 00:00

Zamiast zbudować nowoczesny system informatyczny dla gospodarki wodnej, urzędnicy woleli zmienić ustawę.

Elektroniczna ewidencja zasobów wpadła w poślizg

Zamiast zbudować nowoczesny system informatyczny dla gospodarki wodnej, urzędnicy woleli zmienić ustawę.

Witamy w polskim piekiełku. Prawo wodne, które weszło w życie w 2003 r., zapowiadało, że w trzy lata powstanie w Polsce kataster wodny, czyli system ewidencji zasobów. Rzecz ważna, bo statystyki biją na alarm: Polska ma za mało wody (jej niedobór na jednego mieszkańca jest podobny jak... w Egipcie), jej jakość jest fatalna, a cała gospodarka wodna wymaga radykalnej naprawy.

System, który miał pomóc w planowaniu strategii wodnej, powinien zostać wdrożony do końca 2005 r. Seria opóźnionych mocno przetargów zakończyła się jednak porażką. Dlatego zamiast budować system, zmieniono prawo. W 2005 r. z prawa wodnego wykreślono zapisy o konieczności budowy katastru w terminie. Systemu nie ma i szybko nie będzie.

Bez pomysłu na wodę

Tymczasem nowoczesnej polityki wodnej domagają się ekolodzy i specjaliści. Jeśli nie wypełnimy unijnych dyrektyw, Polsce grożą wysokie kary.

— Sprawą najwyższej wagi jest prowadzenie polityki racjonalnego gospodarowania wodą — mówi dr Wojciech Szczepański z Ośrodka Monitorowania Jakości Wody.

I wylicza: brakuje wiarygodnych źródeł informacji o punktach poboru i odprowadzania ścieków, nie ma też identyfikacji zanieczyszczeń.

— Przez kilkadziesiąt lat zadania gospodarki wodnej traktowane były po macoszemu. Tylko klęski żywiołowe zmuszały decydentów do większego wsparcia finansowego tej dziedziny — twierdzi Krzysztofa Bełz, rzecznik Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej (KZGW).

Problemem są nie tylko pieniądze, ale brak pomysłu na gospodarkę wodną. Polska próbuje stworzyć dla niej kataster od początku tego wieku. Za jego budowę miało odpowiadać Biuro Gospodarki Wodnej (BGW). Chciało ono w marcu 2004 r. rozpocząć przetarg na kataster, ale pierwszy ogłosiło dopiero w wakacje 2005 r. Od tego czasu odbyły się cztery przetargi. Wszystkie zostały unieważnione.

— Nie mogły się udać, bo to było budowanie dachu bez fundamentów. Nie wiadomo było, czego oczekujemy, dla kogo i kto za to będzie płacił — ocenia Wojciech Szczepański.

Od powstania w połowie 2006 r. KZGW, które zajęło miejsce BGW, nie ogłoszono nowego przetargu. Dlaczego? Zarząd tłumaczy się brakiem porozumienia o finansowaniu projektu. Poprzednia umowa z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) dotyczyła tylko BGW, po którego likwidacji wygasła. Do dziś przez niemal rok nie podpisano nowej.

— KZGW nie ma pieniędzy na kataster. Jesteśmy w ostatniej fazie uzgodnień porozumienia z NFOŚiGW. W najbliższym czasie porozumienie powinno zostać podpisane, więc jeszcze w tym roku planujemy uruchomienie przetargu i zapewniam, że będzie przygotowany bardzo rzetelnie — zaznacza Krzysztofa Bełz.

Przetargowe absurdy

Co ciekawe, urzędnicy kupili już sprzęt informatyczny pod kataster, w tym kosztowne serwery i oprogramowanie Oracle (bazy danych) i GIS (systemy informacji przestrzennej). KZGW zapewnia, że sprzęt nie leży bezczynnie w magazynach, ale specjaliści oceniają, że jest wykorzystany w nikłym stopniu.

Absurdalnie zakończył się ostatni przetarg na budowę systemu. Komisja przetargowa wybrała IBM Polska, ale oferta miała błędy. Po jej odrzuceniu z powodu protestów zamawiający uznał, że pozostałe oferty wykraczają poza budżet i przetarg unieważnił. To wywołało kontrowersje, bo początkowo zamierzano na projekt wydać prawie 10 mln zł. W tej cenie zmieścili się inni oferenci. Przed złożeniem ofert BGW podał jednak, że szacowana wartość zamówienia jest niższa — 8,4 mln zł. Oferenci podejrzewali, że przetarg był ustawiony i został unieważniony, bo nie wygrała go „odpowiednia” firma.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielke

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / IV RP usycha z pragnienia, a strategii wodnej nie ma