IV Rzeczpospolita legislacyjnie się nie wyrabia

Jacek Zalewski
opublikowano: 07-12-2006, 00:00

Na obecnym posiedzeniu Sejm uchwali i skieruje do Senatu niezbyt obszerną nowelizację ustawy o podatkach i opłatach lokalnych oraz niektórych innych ustaw. Nie wprowadza ona żadnej rewolucji, ma charakter czyszczący i dostosowawczy, między innymi racjonalizuje kwestię traktowanego niemal humorystycznie podatku od posiadania psów. Generalnie należy do kategorii ustaw technokratycznych, niewywołujących sporów politycznych — i właśnie dlatego stanowi kapitalny przykład legislacyjnego niedowładu IV Rzeczypospolitej.

Projekt rządowy zaistniał jako druk sejmowy 8 listopada, a ustawa miała zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2007 r. Termin ten był od samego początku iluzją, co szybko uznali posłowie i w pracach komisyjnych dokonali istotnych zmian. Ustawa niby ma wejść po dawnemu w życie 1 stycznia 2007 r., ale wszelkie przepisy naprawdę ważne dla gmin — dopiero 1 stycznia 2008 r. Po prostu w czasie, gdy nowe rady gmin będą w całym kraju podejmować (a stanie się to za kilkanaście dni) uchwały podatkowe na przyszły rok, ustawa dotrze dopiero do etapu senackiego. Musi nastąpić cud, aby w ogóle udało się ją ogłosić przed sylwestrem.

Brak tej nowelizacji nie spowoduje żadnego dramatu, ale przedłuży o cały rok kilka problemów znanych wszystkim polskim gminom. Niestety, muszą one zrozumieć, że tematyka samorządowa była dla rządzącej koalicji PiS z Samoobroną i LPR ważna tylko w okresie kampanii wyborczej. Kiedy się okazało, że elektorat nie zrealizował wytycznych kierownictwa kraju i nie wpuścił idei IV RP masowo pod gminne strzechy — samorząd terytorialny od razu wrócił na swoje miejsce w politycznym szyku, mniej więcej blisko ogona.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy