J.Kaczyński przekonany, że budżet zostanie uchwalony

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 05-01-2006, 20:21

Prezes PiS Jarosław Kaczyński jest przekonany, że budżet na 2006 rok zostanie uchwalony i sądzi, że poprą go wszystkie ugrupowania. Lider PiS zapewnia jednocześnie, że jego partia "nie będzie handlowała stanowiskami", by w ten sposób zyskać poparcie dla projektu budżetu.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński jest przekonany, że budżet na 2006 rok zostanie uchwalony i sądzi, że poprą go wszystkie ugrupowania. Lider PiS zapewnia jednocześnie, że jego partia "nie będzie handlowała stanowiskami", by w ten sposób zyskać poparcie dla projektu budżetu. 

    Kaczyński, który odebrał w czwartek nagrodę Człowieka Roku 2005 tygodnika "Wprost" zapewnił w rozmowie z dziennikarzami, że rząd nie znajduje się w kryzysie. Opinię taką wyraził w środę wiceszef PO Jan Rokita. Prezes PiS zapewnił ponadto, że wbrew doniesieniom mediów, nie ma żadnego konfliktu między nim a premierem Kazimierzem Marcinkiewiczem.

    Pytany, jak ocenia fakt, że po odwołaniu ministra skarbu Andrzeja Mikosza funkcję tę pełni premier, Kaczyński powiedział: "dobrze dosyć znam historię demokracji i wiem, że premierzy bywali nawet ministrami trzech resortów". Podkreślił, że kandydat na szefa resortu jest już uzgodniony, nie chciał jednak ujawnić jego nazwiska. Powiedział, że z pewnych względów, kandydat ten nie może zostać jeszcze powołany.

    (Jako jeden z najpoważniejszych kandydatów na szefa resortu skarbu wymieniany jest przewodniczący sejmowej komisji finansów publicznych, poseł PiS Wojciech Jasiński, a w Sejmie trwają prace nad ustawą budżetową. Głosowanie zaplanowano na 14 stycznia).

    Kaczyński jest przekonany, że w Sejmie znajdzie się większość, która poprze budżet. "Jakoś mam takie głębokie przekonanie" - powiedział. Pytany, które partie poprą ustawę budżetową powiedział, że sądzi, iż wszystkie.

    Zapewnił jednak, że w celu uzyskania poparcia dla budżetu PiS "na pewno nie będzie handlowało stanowiskami". Jak powiedział, jego ugrupowanie jest gotowe zwiększyć w budżecie wydatki na "sprawy związane z przychodzeniem na świat dzieci", ale - jak podkreślił - PiS uważa, że "dużo racjonalniej jest przedłużyć urlopy macierzyńskie niż wydawać pieniądze na +becikowe+ dla ludzi zamożnych".

    Kaczyński zauważył, że w toku prac parlamentarnych nad budżetem "dorzucono 2,5 mld zł wydatków i wskazano bardzo enigmatycznie z czego miałoby to być pokryte". Jednak tak naprawdę wymóg konstytucyjny i ustawowy, że tylko rząd może zwiększać deficyt budżetowy, nie zostaje zachowany - powiedział.

    "Z tego, jak sądzę, będą musiały być wyciągnięte jakieś konsekwencje" - mówił. Wyraził nadzieję, że partie, które nie popierają rządu zdają sobie z tego sprawę. "Mam nadzieję, że rozsądek będzie zwyciężał i że różnego rodzaju +harce przedbudżetowe+ będą tylko harcami i że nie będzie musiało tu dojść do żadnych poważnych działań" - dodał.

    Na pytanie, czy planuje wcześniejsze wybory parlamentarne Kaczyński odparł: "są rzeczy, które da się zaplanować, np. co zjem dziś na kolację i są takie, których nie da się zaplanować - to jest właśnie sprawa, której nie da się zaplanować". 

    Na pytanie, czy jest możliwa koalicja rządowa z Samoobroną Kaczyński odparł, że PiS w tej chwili nie widzi możliwości zawierania koalicji "sensu stricto" z Samoobroną. Lider Samoobrony Andrzej Lepper proponował w środę po raz kolejny, by jego partia weszła do rządu.

    "Nas interesuje z oczywistych względów współpraca parlamentarna ze wszystkimi partiami, przy czym, dotąd szczególnie dobrze współpracowała z nami Samoobrona i LPR. Natomiast, jeśli chodzi o koalicję, to my w tej chwili, możliwości zawierania koalicji sensu stricto z Samoobroną nie widzimy" - powiedział J.Kaczyński. Prezes PiS poinformował, że rozmowy PiS z Samoobroną i LPR "dotyczą stosunków w Sejmie".

    Jak podkreślił, jeśli te partie są zainteresowane tym, by "dobra współpraca w parlamencie trwała (...) to PiS też jest tym zainteresowane, jeśli takiego zainteresowania nie ma - trudno". Pytany, czy obecnie możliwa jest jeszcze koalicja z PO powiedział: "ja niczego nie wykluczam, uważam, że każde rozwiązanie, które stabilizowałoby rząd +zmian+ w Polsce, byłoby dla kraju dobre".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane