Jabłka z polską flagą

PARTNEREM SEKCJI JEST INTREX
22-08-2014, 00:00

Marketing w eksporcie

Polscy producenci jabłek poszukują nowych rynków zbytu. Jednak warto, by klienci wiedzieli, skąd pochodzą owoce. Poznański Intrex wytwarza nie tylko maszyny, ale również dedykowane linie do pakowania owoców i warzyw.

Producenci owoców i warzyw nie próżnują, szukając nowych, chłonnych rynków. Jak jednak zaistnieć w świadomości nowych odbiorców? Najprostszym i zarazem najefektywniejszym mechanizmem wytworzenia takiej rozpoznawalności jest nakładanie etykiety zawierającej logo oraz kod QR. Jedynym producentem automatów do etykietowania pojedynczych jabłek takimi etykietami jest poznański Intrex, wytwarzający nie tylko maszyny, ale również całe dedykowane linie do pakowania owoców i warzyw. Rosyjskie embargo postawiło na porządku dziennym kwestię 670 tys. ton samych tylko jabłek, które nie trafią na rynek rosyjski. Urodzaj może być jeszcze większy, bowiem według prognozy z 14 sierpnia br. wydanej przez ekspertów Światowego Stowarzyszenia Producentów Jabłek i Gruszek (The World Apple and Pear Associaton, WAPA), polscy sadownicy mają zebrać w tym roku o 12 proc. jabłek więcej niż w 2013, czyli 3,54 mln ton. Większe będą także zbiory w całej Unii Europejskiej — o 9 proc. , czyli 11,9 mln ton jabłek. Obecnie nie można liczyć na pełne odszkodowania za niesprzedane owoce — dla wszystkich producentów owoców i warzyw dotkniętych sankcjami Unia Europejska może wyasygnować jedynie 125 mln EUR i suma ta zapewne wiele nie wzrośnie.

Szukając nowych rynków

Gdzie wobec tego wysłać tak dużą nadwyżkę jabłek? Jak sie okazuje, są rynki, które mogą przejąć polskie zbiory jabłek, np. Turcja, państwa Afryki czy Chiny. Największym z nich jest rynek chiński. W tym roku zbiory jabłek będą tam mniejsze o 7 proc. i według WADA, Chiny będą musiały importować te owoce. Przestrzeń dla polskich jabłek więc istnieje, ale konieczna jest strategia długofalowa, bowiem sprzedaż do tego kraju nie jest kwestią jedynie obecnego roku. Niezbędne jest przeorientowanie całego eksportu, aby polskich producentów jabłek nie dotknęło więcej rosyjskie embargo. Eksport na nowe rynki oznacza konieczność opracowania adekwatnej strategii marketingowej, która pozwoli lokalnym konsumentom na zwiększenie rozpoznawalności polskich owoców, tak aby zrozumieli oni, że jabłka dwukolorowe mogą pochodzić wyłącznie z Polski. Podstawowym środkiem do tego prowadzącym jest oznaczanie owoców, i to nie tylko ich kartonów, ale każdego pojedynczego jabłka etykietami samoprzylepnymi. Etykiety takie, stosowane przez znaczących producentów, np. bananów czy cytrusów na całym świecie, zawierają nie tylko oznakowanie firmy wytwarzającej i dystrybuującej owoce, ale także oznaczenie kraju pochodzenia, najczęściej w postaci logo flagi. Takie etykiety są tanie, a według badań wykonanych w Izraelu, rozpoznawalność owoców i prawidłowa identyfikacja kraju ich pochodzenia po tego typu oznakowaniu w ciągu dwóch lat rośnie trzykrotnie.

W Polsce jedynym i czołowym producentem linii do etykietowania pojedynczych jabłek, układanych w skrzynkach i kontenerkach transportowych, jest poznańska firma INTREX (www.intrex.pl ). — Produkujemy automaty etykietujące do materiałów i etykiet samoprzylepnych. Tego typu urządzenia wykorzystywane są w wielu aplikacjach przemysłowych m.in. w sortowniach owoców i warzyw, w zakładach pakowania przemysłu owocowo-warzywnego, dla ogrodnictwa i bezpośredniej produkcji owoców i warzyw. Jest to szybko rozwijający się sektor gospodarki. Zaczęliśmy opracowywać pierwszy automat do etykietowania jabłek pojedynczych, ponieważ zauważyliśmy, iż na świecie istnieje tendencja do etykietowania pojedynczych owoców, a w Polsce jest to zjawisko incydentalne. Pomyśleliśmy, że ten trend trafi i do naszego kraju. Stąd stworzyliśmy urządzenie, które po przesortowaniu jabłek pozwala na naniesienie etykiety, nawet jeśli owoce poruszają się na linii pakującej w kilku rzędach. Nasza firma ma 20-letnie doświadczenie w produkcji systemów do etykietowania — mówi Katarzyna Augustyniak, dyrektor generalna Intrex.

Owoc oznakowany

Najnowsze rozwiązanie firmy — etykieciarka do pojedynczych owoców i warzyw — obsługuje różne typy etykiet, zależne jedynie od materiału do etykietowania, jakim posługuje się producent. Etykiety możliwe do zastosowania w urządzeniu mogą mieć dowolny rozstaw; jedyne wymaganie to wielokrotność 1/8 cala, czyli standardowego skoku stosowanego w maszynach drukarskich. Oznacza to, iż przedsiębiorstwo, które zakupiło maszynę, nie będzie uzależnione od materiałów eksploatacyjnych jednego dostawcy; nie istnieje więc przymus podpisywania długoterminowych umów, jak w przypadku zachodnich rozwiązań tego typu. Etykieciarka może naklejać zarówno etykiety z prostymi kodami kreskowymi, jak i z kodami GS1 DataBar oraz kodami QR. Prowadzone są także próby ze znacznikami pasywnymi RFID czyli radiowymi. — System jest otwarty. Nie wiążemy technologii produkcji etykiet z urządzeniem — zauważa dyr. Augustyniak. Najpowszechniej obecnie spotykane kody GS1 DataBar mogą zawierać informacje dotyczące ceny, grupy cenowej, masy, daty produkcji i przydatności do spożycia produktu. Dane te pozwalają na dobre rozpoznanie stanów magazynowych i sklepowych oraz okresu, w którym towar musi znaleźć się na półkach i z nich zejść. Powszechnie stosowane w smartfonach skanery kodów QR umożliwiają klientom uzyskanie informacji o miejscu produkcji, producencie, sposobie produkcji, wartościach odżywczych owocu i nawet sposobie uprawy, co w przypadku polskich jabłek, które miałyby znaleźć się na nowych rynkach,

ZGODNIE Z TRENDEM:

Zaczęliśmy opracowywać pierwszy automat do etykietowania jabłek pojedynczych, ponieważ zauważyliśmy, iż na świecie istnieje tendencja do etykietowania pojedynczych owoców, a w Polsce jest to zjawisko incydentalne — mówi Katarzyna Augustyniak, dyrektor generalna Intrex.

www.intrex.pl

jest bardzo istotnym zestawem informacyjnym. Wprowadzenie tych danych, wraz z informacjami dotyczącymi ceny, umożliwia obsługę coraz częściej spotykanych w supermarketach kas samoobsługowych, co jest istotne dla sieci, która kupuje owoce. Znakowanie tego typu staje się zresztą standardem w dużych sieciach, jak choćby Lidl, Tesco czy Carrefour, obecnych zarówno na rynkach azjatyckich i europejskich. Urządzenia produkowane przez Intrex są przeznaczone dla średnich i dużych sortowni, obsługujących zarówno dużych producentów, jak i grupy producenckie. Mogą etykietować do 1500 jabłek na minutę, poruszających się w kilku torach sortowniczych jednocześnie. Etykietowanie jest niezależne od orientacji skrzynki transportowej czy kontenerka — może być on ustawiony wzdłużnie, jak i napełniany od strony bocznej. Intrex wytwarza kilka linii tego typu urządzeń — najprostsza, pięciorzędowa maszyna do etykietowania pojedynczych jabłek, kosztuje 60 tys. zł. Urządzenia te dobrze sprzedają się za granicą — w roku 2013 Intrex zanotował trzykrotny wzrost eksportu mierzony rok do roku.

Nie tylko dla jabłek

Intrex jest producentem nie tylko samych urządzeń, ale również całych dedykowanych części linii do sortowania i etykietowania, wykonywanych na zamówienie. Jedną z najciekawszych realizacji firmy była linia sortownicza, zainstalowana w zakładzie produkcyjnym u jednego z największych producentów borówek amerykańskich w Plantacji Borówki Amerykańskiej RENATA LUKS w Wierzchucinie. — Rozwiązanie, które wdrożył nam Intrex, jest dedykowaną linią umożliwiającą zarówno pakowanie ręczne, jak i automatyczne z etykietowaniem. To instalacja bardzo nowoczesna, w warunkach polskich pionierska i myślę, że może nawet wyznaczyć nowy standard pakowania owoców miękkich. Zarówno samo wdrożenie, jak i utrzymanie linii jest realizowane bardzo profesjonalnie; firma dobrze rozpoznała nasze potrzeby jako klienta — mówi Renata Luks, właścicielka plantacji. Wyzwaniem było w tym przypadku zmniejszenie szybkości, z jaką poruszały się po ciągu pakującym kobiałki z owocami. Zbyt wysoka prędkość, z jaką przemieszczały się produkty, uniemożliwiała ręczne nakładanie pokrywek. W rozwiązaniu stworzonym przez Intrex kobiałki trafiają z przenośnika naważarki z dużą prędkością początkową na fragment przenośnika modułowego, który zakręca o 90 st. Na jego końcu znajduje się rozdzielacz kobiałek na dwa ciągi. Umożliwia to dwukrotne zmniejszenie prędkości, z jaką pojemniki zawierające owoce poruszają się na przenośniku taśmowym. Przy przenośniku znajdują się stanowiska pracowników, nakładających pokrywki na kobiałki z borówkami. Po nałożeniu pokrywek pojemniki są etykietowane. Podwojenie toru etykietowania pozwoliło na dwukrotne wydłużenie czasu pracy między przestojami związanymi z zakończeniem rolek z etykietami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PARTNEREM SEKCJI JEST INTREX

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Jabłka z polską flagą