Jago znów pod kreską

Kamil Zatoński
opublikowano: 08-02-2008, 09:47

Niewielka strata netto, jaką w czwartym kwartale poniosła firma, kierowana przez Wojciecha Antkowiaka, nie zniechęca inwestorów do spółki. Na początku sesji kurs wyraźnie rośnie.

W czwartym kwartale przychody Jago spadły o 33 proc. do 18,4 mln zł. To skutek znanej już inwestorom zmiany w 2007 r. formuły dystrybucji towarów mrożonych, która skutkuje zmniejszającym się udziałem w przychodach sprzedaży towarów, a większym – sprzedaży usług logistycznych. Widoczne jest to w konsekwentnie ujemnej dynamice przychodów w każdym z czterech kwartałów ub. r.

W czwartym kwartale spółka poniosła 217 tys. straty operacyjnej, wobec 1,4 mln zł straty rok wcześniej. Wynik EBITDA był już dodatni: 630 tys. wobec 431 tys. zł straty rok wcześniej. Spółce nie udało się jednak wyjść nad kreskę: na poziomie netto strata wyniosła 58 tys. zł, wobec 3 mln zł straty przed rokiem. Wówczas prawie 2/3 tej wartości było skutkiem strat nadzwyczajnych, poniesionych wskutek awarii instalacji regałowej w magazynie w Krzeszowicach.

Narastająco po czterech kwartałach przychody spółki wynoszą 104,6 mln zł (spadek o 21 proc. r/r), EBIT sięga 2,95 mln zł (wobec 46 tys. zł straty w 2006 r.), a zysk netto wynosi 2,26 mln zł (0,15 zł na akcję), wobec 2,12 mln zł straty rok wcześniej.

O godz. 9.47 za akcje Jago płacono 4,19 zł, po wzroście o 5,5 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane