Jaguar żegna stacje paliwowe

ŁO
aktualizacja: 02-03-2018, 11:37

Brytyjski producent sportowych samochodów pokazał wersję produkcyjną pierwszego elektrycznego modelu. Firma nie narzeka na brak zainteresowania.

- Rozpoczęliśmy od czystej kartki papieru. Chcieliśmy wykorzystać nowe rozwiązania w dziedzinie akumulatorów i połączyć je z zaprojektowaną od podstaw architekturą nadwozia, tak by zoptymalizować osiągi, własności aerodynamiczne oraz ilość miejsca dostępnego wewnątrz pojazdu - mówi Ian Hoban, dyrektor ds. linii modelowej w Jaguarze.  

Jaguar i-pace
Zobacz więcej

Jaguar i-pace

Fot. Jaguar

Jaguar i-pace napędzany jest dwoma silnikami elektrycznymi o łącznej mocy 400 koni mechanicznych. SUV rozpędza się „do setki” w niecałe pięć sekund i na jednym ładowaniu może pokonać 480 km.  

Producent oferuje szybką ładowarkę, dzięki której naładowanie baterii do 80 proc. trwa 40 minut. W kwadrans można uzyskać zasięg 100 km.   

- Nabywcy Jaguara I-PACE mogą zapomnieć o takim przeżytku jak stacje benzynowe. Po podłączeniu samochodu do ładowarki na noc, będą codziennie budzić się z „pełnym zbiornikiem paliwa” - podkreśla Ian Hoban.

Polski cennik nie jest jeszcze znany, ale jak się dowiedzieliśmy cena wersji standardowej elektrycznego SUV-a nie powinna być u nas wyższa niż 350 tys. złotych brutto.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ŁO

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Jaguar żegna stacje paliwowe