Jak będzie wyglądał świat za 10 lat

Wojciech Chmielarz
29-10-2007, 00:00

Bardziej demokratyczny dostęp do technologii, bardziej spersonalizowana oferta w e-sklepach, lepsza, łatwiejsza i tańsza komunikacja — oto wizja świata za 10 lat, dodajmy, według specjalistów od IT.

Rozwój nowoczesnych technologii jest tak błyskawiczny, że zaskakuje nawet najbardziej śmiałych wizjonerów. Kto jeszcze dziesięć lat temu spodziewał się sukcesów Gadu-Gadu, Skype'a, telefonii VoIP, Second Life, World of Warcraft, Grona, GoldenLine i wielu innych stron i inicjatyw, bez których dzisiaj nie wyobrażamy sobie życia?

Zresztą, jeszcze kilkanaście lat temu wyszukiwarka Google była tylko ciekawostką, a dzisiaj zamieniła się globalną korporację z całym portfolio produktów.

Rozwój technologii oznacza coraz częściej zmiany socjologiczne, które następują w niewiarygodnym wręcz tempie. Czego więc możemy spodziewać się za kolejne 10 lat? Jak będzie wyglądał nasz świat w 2017 r.?

Zadaliśmy to pytanie czterem specjalistom z firm sektora IT. To, że ich firmy wciąż znajdują się na rynku i odnoszą sukcesy jest najlepszym dowodem na to, że potrafią stawiać trafne prognozy. Pozostaje mieć nadzieję, że i tym razem się nie pomylili. l

Andrzej Przewięźlikowski dyrektor ds. technologii w Comarchu

Ludzie mają tendencję do ułatwiania sobie życia. W ciągu ostatnich kilku lat w branży IT można zaobserwować trend nazywany przez analityków konsumeryzacją. Wierzę, że właśnie ten trend będzie wyznaczał rozwój informatyki i elektroniki w najbliższej dekadzie. Myślę, że będzie pojawiać się coraz więcej „inteligentnych” urządzeń, których głównym zadaniem będzie wyręczanie człowieka w podstawowych czynnościach, np. „inteligentne” odkurzacze, które już można kupić, to dopiero początek.

Coraz więcej aplikacji powstaje w sferze „rozrywkowej” — mamy już początki IP TV. Tutaj kierunek jest jasny — interaktywność. Wspólne oglądanie programu czy filmu, jego komentowanie na bieżąco, będzie możliwe nawet jeśli oglądający będą na różnych kontynentach.

Poza tym semantyczny opis obrazu przesyłanego do oglądającego będzie zawierał dziesiątki dodatkowych informacji — pozwalając w dowolnym momencie film zatrzymać, wybrać jeden z przedmiotów na ekranie, natychmiast otrzymać jego pełny opis — pobierany na bieżąco z internetu, a kto wie, być może nawet pozwoli na zakup — działy marketingu dostaną nową generację technologii na potrzeby product placement.

Duże pole do popisu mamy w segmencie retail — wchodząc do e-sklepu, np. amazon.com już dostaję spersonalizowaną ofertę na podstawie moich dotychczasowych zakupów — dalszy rozwój technologii pozwoli na przeniesienie tego podejścia do tradycyjnych sklepów. Kiedy przejdziemy między półkami, wózek wyświetli listę propozycji zakupów, powstałą na podstawie dotychczasowych zakupów oraz przystosowaną do moich przyzwyczajeń i potrzeb.

Takich przykładów można podawać setki, ale jedno jest pewne, przyszłość niejednym nas zaskoczy. W końcu, kto 10 lat temu przypuszczał, jak dużą rolę będzie w codziennym życiu odgrywał internet, kto spodziewał się, że powstanie serwis typu SecondLife, który już zgromadził prawie 10 mln użytkowników. Dla firm informatycznych wyzwania są zdecydowanie większe niż 10 lat temu, oczekiwania klientów rosną, a informatyka została sprowadzona do roli uniwersalnego narzędzia, które najlepiej rozwiązuje codzienne problemy użytkowników.

Ryszarda Łada prezes Motorola Polska

Co się zmieni za 10 lat? Będziemy prowadzić jeszcze bardziej mobilny tryb życia. Zniknie większość ograniczeń związanych z tym, że wiele rzeczy musimy na ogół wykonywać w konkretnym miejscu — stanie się to możliwe w ruchu — niezależnie od miejsca i czasu. Dotyczy to wykonywania zawodu, załatwiania formalności urzędowych, robienia zakupów, prowadzenia domu czy życia towarzyskiego oraz uczestniczenia w różnego rodzaju rozrywkach.

Stanie się to możliwe dzięki powszechnemu dostępowi do szerokopasmowego, bezprzewodowego internetu. Powstaną także nowe szerokopasmowe urządzenia mobilne o znacznie większych możliwościach niż dzisiejsze. Oprócz tych funkcji, które już znamy, takich jak: rozmowy głosowe, możliwość słuchania muzyki, robienia zdjęć czy kręcenia filmów oraz organizowania sobie zajęć, pojawią się całkowicie nowe funkcje.

Już teraz telefony Motoroli umożliwiają przeprowadzanie wideokonferencji oraz korzystanie z szybkiego internetu dzięki technologii HSDPA. Również technologia Bluetooth oraz tryb dozwolony w samolocie to standard, w jaki wyposażamy nasze komórki.

W przyszłości nikogo nie zdziwi widok osoby, która za pomocą tego samego urządzenia ogląda telewizję, gra online z ludźmi z różnych części świata, prowadzi wideokonferencję albo płaci za zakupy — zarówno w sklepie, jak i w sieci.

W zależności od potrzeb telefon komórkowy lub inne urządzenie mobilne umożliwi dostęp do usług lokacyjnych (np. map miast z zaznaczonymi restauracjami według rodzaju kuchni) lub zarządzanie domowym sprzętem (pozwoli włączać/wyłączać alarm, ogrzewanie, klimatyzację oraz podglądać pokoje, w których są zainstalowane kamery).

Możliwy stanie się dostęp do aplikacji telemedycznych oraz e-government. Te funkcje będą dobrze zorganizowane i proste w obsłudze — w Motoroli staramy się łączyć funkcjonalność zaawansowanych urządzeń z dziedziny elektroniki użytkowej (np. telefony komórkowe, akcesoria Bluetooth) oraz rozwiązania tzw. wysokich technologii. Naszym nadrzędnym celem, który określamy jako Seamless Mobility, jest stworzenie spójnego systemu komunikacji pomiędzy ludźmi i urządzeniami.

Lodówka podpięta do internetu

Wojciech Burkot dyrektor R&D w Krakowie, Google Polska

Świat za 10 lat — najprostszym sposobem prognozowania jest ekstrapolacja obecnych trendów: więcej mocy obliczeniowej dla użytkowników, coraz lepsze połączenia, płynne przejścia między sieciami różnych standardów, takich jak Bluetooth, sieci bezprzewodowe drugiej i trzeciej generacji, WiFi, WiMax.

Wszechobecna komputeryzacja, np. w postaci lodówek z podłączeniem do internetu, trafi do domów, pomagając ludziom, dziś wyjętym poza nawias technologicznej rewolucji, odnaleźć swoje miejsce w szybko zmieniającym się świecie. Bardziej dynamiczne aplikacje internetowe będą zajmowały miejsce obecnych, instalowanych na poszczególnych komputerach. Łatwo dostępne połączenia mobilne zamkną lukę między światem wirtualnym a rzeczywistym, sprawiając, że papierowa waluta i plastikowe pieniądze staną się przestarzałe.

Jeżeli chodzi o bariery hamujące szerszą popularyzację technologii, mają one charakter raczej organizacyjny i polityczny, a nie technologiczny. Mam nadzieję, że nowa generacja politycznych liderów zrozumie i uwzględni w swoich działaniach nowe technologie, zwiększające ludzki potencjał, a także przełomowe idee, takie jak te, na których bazuje inicjatywa OLP (Jeden Laptop na Dziecko).

Idee te będą na tyle tanie, żeby skutecznie walczyć z wyłączeniem całych kontynentów, a jednocześnie wystarczająco innowacyjne, żeby przełamywać istniejące monopole.

Mam nadzieję, że inicjatywy Open Source przyczynią się do zmniejszenia kosztów udziału w nowym społeczeństwie informacyjnym. Liczę również na szybszy, lepszy i tańszy dostęp do informacji z każdego miejsca na świecie, a także na to, że informacja ma siłę zmieniania świata. I wreszcie, mam nadzieję, że Google będzie stało na czele wszystkich tych zmian.

Kowalski będzie siedział w domu, ale bynajmniej nie na zasiłku

Michał Szklarek dyrektor w centrum badawczo-rozwojowym Grupy ABG SPIN

W ciągu najbliższych pięciu lat Polska będzie miała do dyspozycji przeszło 15 mld zł na rozwój społeczeństwa informacyjnego. Korporacje informatyczne od dłuższego czasu przygotowują się pod względem technologicznym, organizacyjnym i kapitałowym do realizacji projektów informatycznych, które całkiem odmienią naszą rzeczywistość.

Myślę, że na przestrzeni najbliższych 10 lat życie przeciętnego Kowalskiego zmieni się zarówno pod względem wykorzystywanych narzędzi IT, jak i sposobów komunikacji. Z dużym prawdopodobieństwem możemy powiedzieć, że będzie on pracował w domu i komunikował się głównie za pomocą sieci.

Możemy zaryzykować wizję, że nie będzie już nawet pamiętał, czym były kolejki w urzędach — zdecydowaną większość spraw załatwi przez internet. Pan Kowalski będzie nosił historię przebytych chorób zapisaną na miniaturowym chipie i sam będzie decydował, do których informacji dostęp będzie miał lekarz. To nie jest mglista przyszłość — prace nad takim rozwiązaniem są już w naszym centrum na bardzo zaawansowanym poziomie.

Załatwianie spraw przez internet i elektroniczne zbieranie danych nie będzie oznaczać wypełniania elektronicznych formularzy. Projekt Wirtualnego Konsultanta Usług Publicznych, nad którym pracujemy, w dużym uproszczeniu zakłada m.in. rozmowę z automatem w języku naturalnym np. „Zgubiłem dowód osobisty”. System na podstawie takiego zapytania uruchomi procedurę „Złożenie wniosku o wydanie nowego dowodu osobistego”, w miarę konieczności dopytując o dodatkowe dane.

To tylko jeden z wielu przykładów, ale chciałbym zwrócić uwagę, że poza badaniami typowo technologicznymi powinniśmy przywiązywać większą wagę do praktycznego wykorzystania technik semantycznych, sztucznej inteligencji, syntezy mowy czy też analizy języka naturalnego. Informatyzacja kraju, to nie tylko nowoczesne systemy teleinformatyczne, lecz także, a może przede wszystkim edukowanie społeczeństwa, w jaki sposób ma korzystać z dobrodziejstw technologicznych.

Zatrą się granice, wzrośnie zagrożenie inwigilacją

Jan Groński wiceprezes Cisco Systems, dyrektor Chińskiego Centrum Badań

i Rozwoju firmy Cisco

Przyszłość to rozwój ośrodków badań i rozwoju na całym świecie, a szczególnie w krajach rozwijających się. Współpraca między poszczególnymi ośrodkami będzie się coraz bardziej zacieśniała, m.in. dzięki takim rozwiązaniom, jak TelePresence. Z urządzeń umożliwiających wideokonferencje na odległość będą codziennie korzystać pracownicy firm i przedsiębiorstw z całego świata.

Specjalne terminale pojawią się w centrach handlowych i na ulicach, wszyscy będziemy mogli z nich korzystać. Pewnie spowoduje to pewne zagrożenia związane z ochroną prywatności. Można sobie np. wyobrazić szpiegowanie ludzi za pomocą ataku hakerskiego, po włączeniu takich urządzeń zainstalowanych w prywatnym domu.

Niemniej jednak możliwości rozwoju technologii telekomunikacyjnych i ich późniejszego wykorzystania są niezwykłe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Chmielarz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Jak będzie wyglądał świat za 10 lat