Jak firma może zarobić na faktoringu

opublikowano: 14-11-2018, 22:00

Odwrócona forma usługi umożliwia spółkom uzyskanie rabatu od dostawcy, który pokryje koszt finansowania.

Wielu przedsiębiorców myli faktoring z kredytem, choć generalnie te dwie usługi znacząco się różnią. Ale coraz większą popularność zdobywa forma faktoringu, którą od kredytu dzieli bardzo niewiele.

Jak to działa

Mowa o faktoringu odwrotnym, który — w przeciwieństwie do klasycznego — polega na finansowaniu dostawców towarów i usług, a nie odbiorców. Najlepiej wyjaśnimy to na przykładzie cukierni, która produkuje i sprzedaje ciasteczka maślane, do czego potrzebuje trzech składników — mąki, masła i cukru. Dostarczają je trzej stali kotrahenci. Najchętniej za dowieziony towar dostaliby pieniądze od razu. Ale to nie takie proste — nasza cukiernia chciałaby wziąć mąki, masła i cukru dużo więcej niż ma na to gotówki — dzięki temu mogłaby wyprodukować więcej ciasteczek, a dostawców składników spłacić dopiero wtedy, gdy ciasteczka sprzeda. Najlepiej za 60 dni. Natomiast dostawcy najchętniej skróciliby termin płatności do minimum. Mogą się zabezpieczyć, kupując faktoring klasyczny — wtedy od firmy faktoringowej dostaną pieniądze od razu, a dłużnik (czyli cukiernia) zostanie poinformowany o cesji wierzytelności i zapłaci już do faktora w późniejszym umówionym terminie (np. za 60 dni).

Dobre rozwiązanie. Tyle, że faktoring to dla dostawców dodatkowy koszt — faktorzy swoich usług nie świadczą za darmo. A więc cukiernia zyska dłuższe terminy płatności, ale trudniej będzie jej negocjować jakiekolwiek upusty czy lepsze warunki współpracy z dostawcami. Jeśli ci faktoringu nie kupią — muszą liczyć się z utratą płynności. Tym bardziej, że w naszym kraju nawet umówienie się na konkretny termin płatności wcale nie gwarantuje, że pieniądze trafią do nas na czas.

W tej sytuacji cukiernia może zdecydować o zaciągnięciu kredytu. Jego alternatywą jest faktoring odwrotny. W przeciwieństwie do klasycznego, w tym przypadku przychodzi do faktora cukiernia, a nie jej dostawcy. To ona zawiera umowę z firmą faktoringową i pokrywa koszty jej usług. W jej ramach faktor będzie płacił dostawcom za towar od razu, a na pieniądze od niej samej poczeka dłużej. I wszyscy będą zadowoleni — dostawcy, bo dostaną swoje pieniądze szybciej, cukiernia, bo będzie mogła zapłacić później, i faktor — bo za darmo nie pracuje.

3 proc. marży ekstra

Co prawda faktoring odwrotny uzyskać jest podobnie trudno, jak kredyt. Wszystko dlatego, że całe ryzyko firmy faktoringowej koncentruje się — tak, jak przy kredycie — na jednym podmiocie, czyli odbiorcy (cukierni). Jednak pewną przewagą faktoringu odwrotnego nad kredytem jest to, że firma w jego przypadku nie pogarsza swojego bilansu.

— Zamiast wykazywać w bilansie zobowiązania kredytowe, rośnie jej wartość zobowiązań handlowych — mówi Paweł Kacprzak, dyrektor do spraw faktoringu w Raiffeisen Bank Polska.

Jego zdaniem faktoring odwrotny ma jeszcze jedną dużą zaletę — przedsiębiorcy mogą na nim zarobić.

— Dzięki takiemu rozwiązaniu przedsiębiorcy mają możliwość wynegocjowania u swoich dostawców korzystnych rabatów w zamian za skrócenie terminów płatności — wtóruje mu Dorota Szcześniak, menedżer w Santander Factoring.

Paweł Kacprzak tłumaczy, że z takiego rozwiązania często korzystają średnie firmy z obrotami między 10 a 60 mln zł. Większość z nich reprezentuje takie branże, jak chemiczna, kosmetyczna, farmaceutyczna, papiernicza, poligraficzna oraz dystrybucja stali, materiałów budowlanych, akcesoriów i części zamiennych, przemysł elektryczny, energetyczny i maszynowy. Dane PZF pokazują, że zainteresowanie faktoringiem odwrotnym jest coraz większe.

— Po pierwszym półroczu 2018 r. obserwujemy 43 proc. wzrost obrotów w porównaniu do analogicznego okresu poprzedniego roku — i wszystko wskazuje na to, że ta dynamika zostanie utrzymana — mówi Ewelina Zielonka. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Jak firma może zarobić na faktoringu