Jak na razie jesteśmy średniakiem

Janusz Lewandowski
opublikowano: 04-01-2008, 00:00

Janusz Lewandowski

europoseł Platformy Obywatelskiej

Małe jest piękne — powiadał Ernst Friedrich Schumacher, zachęcając do pielęgnowania małych i średnich firm jako podstawy zdrowej piramidy gospodarczej. Jego maksyma sprawdza się coraz bardziej w relacjach międzynarodowych.

W Unii Europejskiej już nie tylko Luksemburg, lecz cała grupa terytorialnych i demograficznych maluchów radzi sobie lepiej, aniżeli kraje większe. Słowenia objęła półroczną prezydencję jako pierwszy z krajów postkomunistycznych, a także wyprzedziła pozostałe nowe państwa jako uczestnik strefy euro. W Nowy Rok euro stało się oficjalną walutą Cypru i Malty, będąc wcześniej na tych turystycznych wyspach w praktycznym obiegu. Jeśli spojrzeć na ranking najszybciej rozwijających się gospodarek, to czołówkę tworzą republiki bałtyckie — Litwa, Łotwa i Estonia. W tej grupie jest jeszcze Słowacja, która także do dużych i ludnych się nie zalicza.

Małe jest piękne, ale duży może więcej — uzupełnimy dewizę Schumachera. Robimy to chętnie, gdyż Polska, z uwagi na rozmiary, aspiruje do roli lidera nowych członków UE oraz do ekstraklasy. Jedno i drugie stoi pod znakiem zapytania. Grupa Wyszehradzka ma w pamięci spotkanie z premierem Kaczyńskim, który pouczał mniejszych, na czym polega ich interes narodowy. Zachód przygląda się powyborczej Polsce z nadzieją, ale daleka jest droga do odbudowy Trójkąta Wei-marskiego i zajęcia pozycji czyniącej z nas rozgrywającego, a nie statystę. Mamy jednak noworoczną szansę, że nie pozostaniemy w gronie średniaków, co to ani piękni, ani wiele nie mogą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Janusz Lewandowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu