Jak nie powódź, to wielka susza

DI
22-12-2006, 00:00

SIERPIEŃ. Przytrafiła się głównie w bezdeszczowym lipcu, ale echem gospodarczym odbiła się nieco później, w czasie żniw — kolejna klęska roku 2006, czyli susza. W polskich warunkach to zjawisko nie jest czymś nadzwyczajnym, jednak w tym roku rzeczywiście susza wystąpiła w rozmiarach katastrofalnych. Stała się też okazją do wykorzystania politycznego — największą aktywność w propagandowym zwalczaniu jej skutków wykazywał wicepremier Lepper, w końcu dotyczyła kierowanego przez niego resortu. Susza poskutkowała odłożoną w czasie, ale nieuchronną podwyżką cen mąki i następnie pieczywa.

- W sierpniu ujawniliśmy, że Traga Bank, który pojawił się w dwóch głośnych procesach upadłościowych (m.in. Helleny), jako podmiot mający udzielić pomocy finansowej, jest niewiarygodny. Wkrótce okazało się, że w sądzie przedstawił fałszywe dokumenty. Był to jeden z gwoździ do trumny Helleny.

Dotarliśmy do tajnego raportu resortu finansów na temat sytuacji kadrowej w aparacie skarbowym. Wynika z niego, że aby urzędy skarbowe normalnie działały, natychmiast należy zatrudnić 4,6 tys. pracowników, a 12 tys. w najbliższym czasie. Minister finansów woli jednak zwalniać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Jak nie powódź, to wielka susza