Jak nie upaść z wykonawcą

JAKUB ZIÓŁEK
opublikowano: 25-06-2012, 00:00

KOMENTARZ

Ostatnio mamy do czynienia z „wysypem” negatywnych informacji dotyczących rynku budowlanego i kondycji finansowej wykonawców budowlanych. Złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości takich dużych graczy, jak PBG, Hydrobudowa czy DSS, skłania do refleksji nad odpowiednim zabezpieczeniem kontraktów budowlanych przed taką sytuacją.

W tym kontekście warto zauważyć, że złożenie przez wykonawcę wniosku o ogłoszenie upadłości, a nawet sama upadłość w opcji likwidacyjnej bądź układowej, nie oznacza automatycznie zakończenia kontraktu budowlanego. Może się zdarzyć, że wykonawca w upadłości dokończy budowę i dokona rozliczenia wykonanych robót z inwestorem i swoimi podwykonawcami. W praktyce jednak sytuacja upadłościowa powoduje wiele typów ryzyka prawnego dla inwestora związanych na przykład z niepewnością prawną co do samego kontraktu budowlanego (zgodnie z ogólnymi przepisami prawa upadłościowego, bezskuteczne stają się te postanowienia umowy, które uniemożliwiają albo utrudniają osiągnięcie celu postępowania upadłościowego), jak również niepewnością co do ewentualnych roszczeń zgłoszonych przez podwykonawców. Inwestor odpowiada bowiem za roszczenia zgłoszonych mu podwykonawców w pełnym zakresie, niezależnie od tego, czy wykonawca jest wypłacalny, czy nie.

Potencjalna upadłość wykonawcy generuje również wiele praktycznych, trudnych do przewidzenia ryzyk. Wykonawca utraci zapewne zdolność do pozyskania kredytu, trudniejsze i bardziej kosztowne okaże się pozyskiwanie nowych zamówień, szczególnie z sektora publicznego, czy wreszcie zasób kadrowy wykonawcy może się skurczyć, ponieważ jego pracownicy zaczną, z obawy o kondycję finansową pracodawcy, poszukiwać innych ofert zatrudnienia.

Aby zminimalizować zasygnalizowane ryzyka prawne związane z potencjalną upadłością wykonawcy,

inwestor może „wyposażyć” swój kontrakt budowlany w odpowiednie klauzule. Wskazać można różne instrumenty prawne, które pozwalają inwestorowi np. odstąpić od umowy w przypadku złożenia przez wykonawcę wniosku o ogłoszenie upadłości, dokonywać spłaty należności za wykonane roboty bezpośrednio na rzecz podwykonawców czy też zaspokoić się z udzielonej na zlecenie wykonawcy gwarancji bankowej.

Spośród wymienionych postanowień umownych zabezpieczających inwestora najistotniejsze jest, w mojej opinii, zabezpieczenie opcji „wyjścia” z kontraktu na wypadek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. O ile bowiem, zgodnie z przepisami prawa upadłościowego, nieważne jest zastrzeżenie zmiany lub rozwiązania umowy na wypadek ogłoszenia upadłości, to — w świetle dominujących poglądów nauki prawa — można zastrzec prawo odstąpienia od umowy dla inwestora na wypadek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.

Takie rozwiązanie połączone z bieżącym monitorowaniem sytuacji finansowej wykonawcy umożliwi inwestorowi zareagowanie w porę i uniknięcie zagmatwanej sytuacji prawnej związanej z upadłością kontrahenta.

JAKUB ZIÓŁEK

partner, radca prawny, SSW Spaczyński, Szczepaniak i Wspólnicy

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JAKUB ZIÓŁEK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu