Jak straciliśmy 30.000 dolarów… czyli kilka błędów, których możesz uniknąć tworząc produkty i usługi.

  • Materiał partnera
opublikowano: 12-06-2019, 12:42

Wierzysz, że pomysł jest świetny. Masz zabezpieczone środki na zbudowanie nowego produktu cyfrowego i… ciągle coś idzie źle. Opóźnienia, nieprzewidziane wpadki, niespełnione oczekiwania, przekroczenie budżetu, rosnąca frustracja…

Tworząc produkty cyfrowe nie raz padliśmy ofiarą wielu niesprawdzonych założeń. Zdarzało się, że doprowadzało nas to do spektakularnych porażek. Kiedy zakładaliśmy spółkę-córkę w USA kilka lat temu, rozpoczęliśmy prace nad infrastrukturą sprzedażową równolegle z pracą nad produktem. Myśleliśmy, że będziemy sprzedawać “konsultanta w pudełku” i zakładaliśmy, że zestaw narzędzi, proces i wiedza będą pakowane do fizycznych pudełek, które będą sprzedawane on-line’owo. Wybraliśmy najbardziej niezawodny system e-commerce, połączony z zarządzaniem magazynem. Szkolenie trwało przez tydzień. Roczna licencja kosztowała 30.000 dolarów. Po kilku tygodniach podjęliśmy decyzję, że produkt będzie wyłącznie cyfrowy - narzędzia, proces i wiedza do ściągnięcia ze strony. Z systemu nie skorzystaliśmy ani razu.

Katarzyna Królak-Wyszyńska - CEO, Innovatika
Zobacz więcej

Katarzyna Królak-Wyszyńska - CEO, Innovatika

To jeden z wielu błędów, które popełniliśmy. Wyciągnęliśmy lekcje i dziś pracując nad nowymi biznesami cyfrowymi, które powołujemy do życia – jesteśmy mądrzejsi i bardziej efektywni. Pierwszymi 5cioma błędami dzielimy się poniżej.

1. Utrata czujności
Domeną dzieci, która często dopada innowatorów, jest pragnienie zrobienia wszystkiego natychmiast i zakochiwanie się w pomyśle. Nie jest to jednak recepta na stworzenie produktu, który ma osiągnąć trwały sukces. Poddając się takim emocjom, za chwilę się orientujesz, że nie wsłuchujesz się w głos swojego klienta, bo wszystko Ci się w Twoim pomyśle podoba. Nie sprawdzasz, czy Twoje wstępne założenia spisane na kanwie Lean nadal są aktualne, bo przecież nic się nie zmieniło. Nie ograniczasz listy funkcjonalności, bo wszystko jest potrzebne. Krótko mówiąc, zamiast rozwijać produkt dla innych, tworzysz go pod siebie.

2. Zespół przestaje się sprawdzać
Jesteś przekonany, że masz najlepszych ludzi. Macie zapał i pasję do tego produktu. Dokonaliście niezbędne zmiany w koncepcji i macie potwierdzenie, że idziecie w dobrą stronę, czyli kończycie fazę PoC (proof of concept). Pora zacząć budować MVP (minimum viable product), realizować prawdziwą sprzedaż, ale... zaczynają się kłopoty. Potrzebny jest bardziej sprzedawca, a nie badacz; i ktoś bardziej operacyjny (do obsługi klienta), niż analityczny; i ktoś od marketingu i komunikacji, a nie Service Designer; i ktoś, kto naprawdę programuje, a nie robi tylko „front-end”; i product owner, który potrafi układać mapy rozwoju produktu i pracować z developerami. Potrzebne są nowe kompetencje.

3. Brak doświadczonych partnerów
Nie wszystkich, którzy są potrzebni do zbudowania MVP i wdrożenia produktu na rynek masz na pokładzie. Potrzebujesz dodatkowych kompetencji za rozsądną cenę. Zbierasz 2-3 propozycje od firm poleconych przez znajomych i wybierasz najtańszą. Ofertę firmował ktoś doświadczony, ale masz wrażenie, że na co dzień obsługują Cię tylko juniorzy. Robią tylko to, co im mówisz, choć nie jesteś ekspertem. Masz poczucie, że oni nie rozumieją Twojego produktu. Brakuje Ci partnera.

4. Go big or… go home
Na etapie MVP chcesz przeprowadzić wiele eksperymentów i pierwsza wersja produktu musi być na tyle stabilna technicznie, żeby to wytrzymać, więc angażujesz programistów. Będziesz pokazywać światu swój produkt, więc musi świetnie działać i być kompletny, nie możesz się go wstydzić. Zaszywasz się w przygotowaniach, cały zespół jest bardzo zajęty przez długi czas. A potem… po kilku tygodniach (lub miesiącach) odpalasz pierwszą próbę sprzedaży – odkrywasz… ciszę.

5. Marnowanie czasu i pieniędzy
Prowadzisz eksperymenty, więc ściągasz ruch na swoją stronę. Robisz wszystko, żeby algorytmy Google’a zaufały Twojej kampanii, widzisz, że zaczyna to działać. Wydaje się, że jeśli teraz zbudujesz dobre SEO, to potem będziesz szybciej osiągać biznesowe rezultaty. Wydajesz trochę więcej pieniędzy i zacierasz ręce z zadowolenia, że jesteś sprytny. Kończy się faza MVP i zaczynacie pracować nad wdrożeniem, czyli docelową platformą. Wszystkie wypracowane wcześniej wyniki SEO zerują się. Musisz zacząć od nowa.

To tylko kilka wyzwań, które możesz napotkać na drodze do stworzenia wyjątkowego rozwiązania. A może już doświadczyłeś tych bądź innych? Dołącz do nas na warsztatach Pulsu Biznesu “Projektowanie Produktów i Usług” - chętnie podzielimy się z Tobą rozwiązaniami, które pomogły nam unikać opisanych wyżej błędów.

Autor: Katarzyna Królak-Wyszyńska - CEO, Innovatika

Sprawdź program warsztatu "Rozwój produktów i usług", 27 czerwca 2019, Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu