Jak to z VAT-em było

Jacek Zalewski
03-01-2005, 00:00

Na pytanie z tytułu komentarza „Kto wymyślił te 22 procent?!” („PB” nr 244 z 2004 r.) szybko zareagował profesor Witold Modzelewski, który w roku 1992 pilotował całą operację VAT. Ze swej strony pogrzebałem w rządowo-sejmowych papierowych archiwach, jako że tamtych czasów nie znajdzie się w internecie. Z publikacją odpowiedzi trochę odczekaliśmy, aby zbiegła się z wywiadem z ministrem Mirosławem Gronickim (patrz str. 10). Co wynika zarówno z wyjaśnień wiceministra Modzelewskiego, jak i historycznych stenogramów?

Wychodzi na to, iż decydenci kolejnych ekip rządzących Polską traktowali 22-proc. stawkę VAT jako daną od Boga. Wszystkie kłótnie i dwanaście lat temu, i dzisiaj dotyczą stawek preferencyjnych — czemu te towary, te podmioty etc. A przecież w roku 1992 norma EWG (później UE) ustaliła widełki podstawowej stawki VAT od 14 do 22 proc. Widocznie jednak stan finansów publicznych powodował, że polskiej klasie politycznej (poza nielicznymi wyjątkami, ze wskazaniem na posła Janusza Korwin-Mikkego) nawet przez myśl nie przeszło usytuowanie stawki VAT gdzieś w środku unijnego przedziału...

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Jak to z VAT-em było