Jaka hossa,taka korekta

Piotr Kuczyński
opublikowano: 19-11-2007, 00:00

Miniony tydzień nie poprawił nastroju posiadaczom akcji. Polskie indeksy zachowywały się dużo gorzej niż zachodnie. Widać było, że kwartalne zyski spółek nie uzasadniają cen akcji.

W trakcie hossy wysokie wyceny nie szkodzą cenom, nawet jeśli drastycznie odbiegają od racjonalnych poziomów. Dopiero w niespokojnych czasach analitycy i zarządzający trzeźwieją i mówią: jest za drogo. Przyczynili się też do spadków Polacy, wycofując kapitał z funduszy małych i średnich firm. Na wykresie indeksu mWIG40, który szczególnie mocno i irracjonalnie rósł do czerwca tego roku, widać było działanie analizy technicznej, która zmusiła graczy do zamykania pozycji. Trwała fala C korekty tego przesadzonego wzrostu, która urealni wyceny spółek. Najczęściej fala A (letnia bessa) równa jest fali C, co wskazywałoby na poziom 3400 pkt jako docelowy. Nie jest to pewnik, ale linia pięcioletniej hossy też lokuje się w okolicach tego poziomu. W przypadku WIG20 do 3300 pkt zostało jeszcze trochę miejsca, ale test tego wsparcia zbliża się szybkimi krokami. Gdyby zostało przełamane, powstałaby formacja podwójnego szczytu z zakresem spadku nawet do 2700 pkt.

Piotr Kuczyński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu