Jaka pomoc dla innowatorów

TOMASZ JANKOWSKI, partner, kancelaria podatkowa Paczuski Taudul; OLGA GÓRSKA, starszy konsultant, kancelaria podatkowa Paczuski Taudul
opublikowano: 24-08-2016, 22:00

Rząd proceduje obecnie ustawę mającą na celu wdrożenie instrumentów wsparcia działalności innowacyjnej w ramach planu „Europa 2020”, zobowiązującego Polskę do zwiększenia nakładów na działalność B+R do poziomu 1,7 proc. PKB w 2020 r. Zmiany mają dotyczyć także ustaw o podatkach dochodowych, w których planuje się m.in. zniesienie opodatkowania aportu własności intelektualnej i przemysłowej oraz zmodyfikowanie dotychczas obowiązującej ulgi na B+R poprzez podwyższenie kwot odliczenia kosztów kwalifikowanych maksymalnie do 50 proc., pozwolenie na ich rozliczanie w okresie 6 lat oraz rozszerzenie tych kosztów o wydatki związane z patentami. Istotne jest też wprowadzenie możliwości otrzymania zwrotu gotówkowego tych wydatków dla nowo powstających przedsiębiorstw.

O ile kierunek części zmian jest słuszny, to przyglądając się problemowi szerzej, można odnotować, że ostatecznie mogą one okazać się niewystarczające, aby skutecznie wspierać innowacje i konkurować o nie z innymi państwami. Przykładowo, porównując potencjalne oszczędności podatkowe wynikające z mechanizmów zachęt dla innowacji stosowanych przez inne jurysdykcje, nawet po podniesieniu limitu odliczeń do 50 proc., w Polsce pozwolą one na oszczędności na poziomie 9,5 proc. wartości wydatków na B+R, podczas gdy na Węgrzech wyniosą 38 proc., w Wielkiej Brytanii 27,3 proc., a w Czechach 20,9 proc. Dodatkowo, gdy do powyższego rachunku dodane zostaną liczne wątpliwości, jakie napotykają polscy podatnicy m.in. przy rozstrzyganiu, czy dany wydatek należy uznać za „innowacyjny” (np. przy wytwarzaniu programów komputerowych, aplikacji mobilnych czy gier trudno wskazać, w którym momencie kończy się działanie badawcze czy rozwojowe), szanse na stworzenie atrakcyjnego klimatu dla tego typu inwestycji za pomocą zaproponowanych w projekcie środków są ograniczone.

Co prawda dodatkowym wsparciem dla przedsiębiorców, szczególnie w fazie wdrożeniowej, gdy obserwowane są największe trudności z zachowaniem płynności, miałby być mechanizm zwrotów gotówkowych

wydatków kwalifikowanych. Jednak w jego przypadku powstaje pytanie o skalę potencjalnych korzyści w relacji do zagrożeń wynikających z możliwych przypadków wyłudzeń. Szczególnie niepokojące jest, że zwrot miałby być przyznawany tylko nowo powstałym podmiotom, a więc bez odpowiedniej historii rozliczeń z urzędami skarbowymi. Problemem może być także wydanie oceny wniosków o zwrot przez urzędników, którzy nie mając specjalistycznej wiedzy, będą musieli rozstrzygać, czy przedsiębiorca faktycznie prowadzi działania B+R, czy też jest nastawiony jedynie na wyłudzenie. Przy nasilonej skali zjawisk niepożądanych reperkusje mogą dotknąć uczciwych podatników, którzy będą zapewne poddawani drobiazgowym i żmudnym kontrolom w celu odzyskania pieniędzy potrzebnych na ich funkcjonowanie.

Z ostateczną oceną proponowanych zmian zapewne należałoby się wstrzymać co najmniej do momentu uzyskania pierwszych danych o wysokości dokonanych odliczeń, tj. do początku 2018 r. Tym niemniej dziś, szczególnie z perspektywy międzynarodowej konkurencji podatkowej, można pozostawać sceptycznym co do tego, czy są one wystarczające. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TOMASZ JANKOWSKI, partner, kancelaria podatkowa Paczuski Taudul; OLGA GÓRSKA, starszy konsultant, kancelaria podatkowa Paczuski Taudul

Polecane