Jaki menedżer, taka ocena firmy

Dorota Czerwińska
opublikowano: 17-04-2009, 00:00

Aż 70 proc. pracowników liderów rankingu Najlepsi Pracodawcy wysoko ocenia najwyższą kadrę. I właśnie by tak było, oczekuje się dzisiaj od menedżerów.

Niewielu pracodawców umie udowodnić, że są najlepsi

Aż 70 proc. pracowników liderów rankingu Najlepsi Pracodawcy wysoko ocenia najwyższą kadrę. I właśnie by tak było, oczekuje się dzisiaj od menedżerów.

"Puls Biznesu": Dlaczego firmy decydują się na udział w prowadzonym przez Hewitt badaniu?

Edward Stanoch, dyrektor zarządzający Hewitt Asscociates: Udział w badaniu to chęć sprawdzenia i skonfrontowania tego, co myślą o firmie jej szefowie, menedżerowie i pracownicy, a zarazem objaw odwagi, bo porównuje się z najlepszymi. Pracodawcy chcą zidentyfikować źródła jej nieefektywności organizacyjnej poprzez analizę czynników kształtujących poziom zaangażowania. Tylko z taką wiedzą mogą usprawnić firmę. Nie chodzi więc o zdobycie kolejnej statuetki, ale o sprawdzenie czy efektywnie zarządzamy zaangażowaniem pracowników, co przecież przekłada się na wyniki biznesowe. Najlepsi pracodawcy osiągają wzrost przychodów średnio o 22 proc. rocznie. W firmach ze średnim zaangażowaniem pracowników przy-chody wzrosły o 12 proc. Najlepsi są nie tylko najlepiej przygotowani na przetrwanie kryzysu, ale także do walki o rynek, gdy kryzys minie. Jak pojawi perspektywa wzrostu, to firmy, które mają najlepszych pracowników, będą w stanie wykorzystać nadarzające się okazje.

Coś pana zaskoczyło w tegorocznym badaniu?

Wzrost satysfakcji pracowników z oferowanych im przez firmy świadczeń pozapłacowych. O ile w ub. roku zadowoleni z bonusów byli pracownicy 28 proc. firm, to w tym roku już 44 proc. To oczywiście średnia, bo u najlepszych pracodawców 60 proc. pracowników deklaruje wysoki poziom zadowolenia z oferowanych im świadczeń.

Z czego to wynika?

W poprzednim roku wielu pracodawców w odpowiedzi na sytuacje na rynku pracy, który jeszcze był rynkiem pracownika, rozszerzało pakiety świadczeń pozapieniężnych albo dostosowywało je do faktycznych potrzeb pracowników. Rezultaty widzimy wyraźnie w wynikach naszego badania. Nie można jednak wykluczyć, że kryzys spowodował, że pracownicy przewartościowali swoje oczekiwania finansowe. Czują się mniej pewnie na rynku pracy i zaczęli doceniać to, co dostają od firmy. Zaskoczył mnie także poziom zaangażowania kadry zarządzającej, który wynosi 99 proc. wśród najlepszych pracodawców.

A jak oceniają tę kadrę pracownicy?

U najlepszych skuteczność i zaangażowanie szefów jako wysokie ocenia 70 proc. pracowników, średnio w całej badanej próbie tylko 45 proc. Widać, że trudna sytuacja na rynku podziałała mobilizująco. Pracownicy firm liderów mają zaufanie do swoich szefów, co deklaruje aż 62 proc. tej grupy. Wśród pozostałych firm tylko 38 proc. pracowników okazuje zaufanie swojej najwyższej kadrze kierowniczej.

Badanie pokazuje, że najlepsi pracodawcy mają najmniejsze koszty związane z HR. Jak to wytłumaczyć?

Tam, gdzie zadowolenie pracowników jest na średnim poziomie, budżet HR na zatrudnionego jest przeciętnie dwa razy wyższy niż u najlepszych pracodawców. Stosunek budżetu HR do wartości przychodu firmy wynosi 3,2 promila u najlepszych i 11,1 promila u pozostałych. W trzech najlepszych firmach zarządzanie ludźmi przejmują liderzy, a HR ma funkcję partnera biznesowego, który ma doradzać i wspierać.

Dlaczego w jednych firmach chcemy pracować, a do innych nie przekona nas nawet dobra oferta finansowa? Czyli co wyróżnia najlepszych pracodawców?

Silna marka, bardzo dobra komunikacja, finansowe i pozafinansowe docenianie pracowników oraz efektywne procesy i procedury.

Ale czasem procedury zabijają efektywność.

Tak. Wtedy, gdy procedury biurokratyzują firmę, ograniczają jej elastyczność, rozmywają podział ról i odpowiedzialności, komplikują rzeczywistość, zamiast ją upraszczać.

A czego brakuje polskim menedżerom?

W źle ocenianych przez pracowników firmach menedżerowie nie mają doświadczenia i przygotowania merytorycznego do zarządzania ludźmi. Nie umieją zarządzać zmianą, nie włączają ludzi w procesy decyzyjne, nie dostosowują ich świadomie do procesów, jakie zachodzą w otoczeniu firmy. Bolączką jest komunikacja, udzielanie informacji zwrotnych, brak doceniania pracowników, przejrzystości oceniania osiągnięć, nieumiejętność stawiania, komunikowania celów i egzekwowania wyników. Sukces osiągają pracodawcy, którzy rozwijają u menedżerów kompetencje przywódcze oraz wiedzę, jak efektywnie zarządzać i radzić sobie z emocjami swoimi i pracowników. Jakość kadry zarządzającej przekłada się na jakość firmy.

Z czego pracownicy są najmniej zadowoleni?

Z adekwatności wynagrodzenia do wysiłku. Tak jest od kilku lat. Cóż, wszyscy chcieliby zarabiać więcej. Mimo to aż 64 proc. badanych przez najbliższy rok nie zmierza zmieniać pracy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu