Jaki pan... takie stoisko

Agata Hernik
12-12-2005, 00:00

Przemyślana i dobrze zrealizowana koncepcja stoiska może istotnie przyczynić się do sukcesu firmy na targach.

Przy projektowaniu i zabudowie swojego stoiska na targach wystawcy mogą wybierać między boksami standardowymi, proponowanymi przez organizatora imprezy targowej, a stoiskami przygotowanymi na zamówienie.

— Boksy standardowe są wykonywane zwykle w systemach, np. Octanorm, i najczęściej oferowane w niższej cenie niż zabudowa indywidualna. Mogą to być również boksy o przyjętej powierzchni zabudowy uznanej przez organizatora targów za typową dla danej hali wystawienniczej. Zwykle wiąże się to z parametrami hal — wyjaśnia Marek Dobiszewski, dyrektor ds. organizacji targów w firmie Targi Bydgoskie SAWO.

— Stoiska standardowe mają jednolity układ zabudowy i zazwyczaj mają po 6, 12, 18, 20 mkw. Natomiast przy stoiskach wykonanych na specjalne zamówienie ich forma i użyty system są dowolne — dodaje Sławomir Erkiert z Międzynarodowych Targów Poznańskich.

Zależnie od zadania

To, jaką ekspozycję firma wybierze, zależy od tego, co sobie obiecuje po targach.

— Przy wyborze stoiska należy wziąć pod uwagę cele marketingowe, które wystawca chciałby osiągnąć na targach. Jeśli na przykład zaplanował liczne spotkania z wieloma kontrahentami, to będzie potrzebował odpowiednio przygotowanego miejsca. Stoisko standardowe jest jednak bardzo wygodnym narzędziem dla mniejszych firm, które po prostu chcą pokazać się na targach, spełniając jedynie swoje cele informacyjne — tłumaczy Sławomir Erkiert.

Jednak jeśli firma nie ma doświadczenia wystawienniczego, to potrzebuje pomocy i porady. Tutaj jest pole do popisu dla organizatora targów.

— To właśnie organizator poznawszy plany i potrzeby firmy, we współpracy z projektantem stoiska, proponuje formułę zabudowy. W dyskusji ustala się założenia projektowe: podział stoiska na powierzchnię ekspozycyjną, miejsce do rozmów, powierzchnię pomocniczą — wyjaśnia Jerzy Karaim, prezes spółki Polexpo Exhibitions.

Rzecz w cenie

Podstawową różnicą między stoiskami standardowymi a niestandardowymi jest cena. Najczęściej małe firmy albo takie, które na targach chcą przede wszystkim informować, decydują się na standardowy boks.

— Stoiska wykonane w systemie modułowym są znacznie tańsze od tzw. indywidualnych. Niewątpliwie w przypadku firm, których nie stać na stoisko indywidualne, cena jest często barierą nie do przejścia — twierdzi prezes Karaim.

O ile stanowiska modułowe nie wyróżniają się zbytnio, o tyle przesada w drugą stronę też nie zapewnia sukcesu marketingowego wystawcy. Indywidualna zabudowa na targach może być bardzo droga, ale organizatorzy targów ostrzegają przed nadmiernymi wydatkami.

— Wielu wystawców wciąż wychodzi z założenia, że przekonującą koncepcję targową można uzyskać jedynie przy wysokim nakładzie finansowym oraz odpowiedniej wielkości stoiska. To nie do końca prawda. Istotna jest tutaj współpraca z doświadczonym projektantem, który, sugerując rozwiązania zgodne z identyfikacją firmy, podpowiada, jak ciekawie ją zaprezentować. W takim przypadku można uzyskać interesujący efekt, zachowując przy tym umiar finansowy — przekonuje Sławomir Erkiert.

Specyfikacja branży

Prezentacja na targach powinna być dopasowana do branży, w której działa firma.

— Rodzaj zabudowy zwykle zależy od tego, czy firma bardziej chce zaznaczyć swoją obecność na imprezie, czy wyróżnić się wśród innych. Musi on również uwzględniać typ wystawianych produktów — ich gabaryty oraz funkcje — tłumaczy Marek Dobiszewski.

Zastosowanie tych zasad w praktyce rzuca się w oczy na każdych targach.

— Podczas salonów motoryzacyjnych z natury rzeczy stoiska są duże, otwarte, zachęcające do rozmowy, wejścia i oglądania samochodów, podczas targów budowlanych popularnością cieszą się stoiska piętrowe, narożnikowe, czyli takie, które nie tylko zapewniają swobodę spotkań, ale także możliwość obejrzenia prezentowanej oferty z każdej strony. Z kolei na targach odzieżowych stoiska są często wyposażane w wybiegi dla modelek. Inaczej wyglądają stoiska na targach medycznych stomatologicznych, a inaczej na targach rolniczych — wylicza Sławomir Erkiert.

Zdarza się też, że wygląd stoiska jest regulowany wewnętrznymi zasadami firmowymi. Dotyczy to głównie dużych korporacji.

Bilans korzyści

W targch bierze udział wiele konkurencyjnych firm. Klienci rzadko je znają, a zapamiętają je tak, jak je zobaczą. Dlatego warto zastanowić się, jakie stoisko wybrać, jakie środki na nie przeznaczyć i jak je zaprojektować, by dobrze spełniło wszystkie marketingowe i informacyjne zadania.

— Trzeba pamiętać, że targi są zbiorem setek czy tysięcy konkurencyjnych firm i tam właśnie w jednym miejscu i o jednym czasie następuje bolesne obnażenie braku profesjonalizmu w projektowaniu, budowie i aranżacji stoiska — przestrzega prezes Karaim.

Zdarza się, że dobre stoisko przynosi szybkie korzyści. Na przykład Międzynarodowe Targi Poznańskie organizują dla wystawców konkurs Acanthus Aureus, oceniający nie tylko projekt stoiska, ale przede wszystkim jego dopasowanie do realizacji strategii marketingowej przedsiębiorstwa. Zdobycie tego wyróżnienia może być traktowane jako dodatkowa reklama.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agata Hernik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Jaki pan... takie stoisko